filc szycie kartki biżu kosmetycznie decu decu Inne
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliniak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliniak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, kwietnia 5

Drobiazgi dla zaniedbanych ;)

Dzisiaj coś wreszcie dzieciowego będzie. Ostatnio za bardzo pochłonęło mnie tworzenie domowych dodatków i za wiele się ani nie szyło ani dzieciowego robiło.
Poza tym to cały czas prace inne w toku - coś się klei, dużo się maluje, na materiały się czeka ;).

A to co poniżej, to chciałam szybko w jeden wieczór ukończyć, bo grafik prac napięty ;) i niestety praktycznie wszystko jest krzywulcowe i pomarszczone... Ale trudno, ważne, że cel osiągnięty. 

Ostatnio uczymy się o pieniądzach i o funkcjonowaniu świata finansów ogółem ;). Powstał  zatem portfelik na rzep, a do niego torebka. Komplet oczywiście wzorowany na truskawkowym motywie, ale wyszło jak wyszło ;).
Torebka jest na ocieplinie, a portfelik na grubym usztywniaczu.


Torba może być i do ręki i na krótkie ramię.


Wachlarzowe boki są tylko zaprasowane.



Czerwony w środku to rzep. Przyszyty na całej długości otwarcia, żeby żaden pieniążek nie wyleciał :).



A teraz dla Malutkiej co dużo śliniaków potrzebuje :). Mimo wrażenia, że otwory na szyję są bardzo małe, to pasują :). Śliniaki powstały ze wzoru  TU. Zresztą tam też tutorial jak je robić.

Pierwszy to pomysł siostry, a nieudolne - "truskawkowe" wykonanie moje ;). Miało być na wzór jej kompletu. Przesadziłam z ilością zieleni i tradycyjnie był problem z kształtami.
No i tutaj marszczenie jest pierwsza klasa ;). Chciałam użyć tej tasiemki, a doświadczenia z tym nie miałam, no i żeby to wszystko zgrać, to wyszło właśnie tak.


Drugi to żabkowa flanela, zielona bawełna i zygzakowa wstążka. Bardzo krzywo wyszedł bok, a do tego mimo nacięć pomarszczył się.


Trzeci jeszcze bardziej krzywy, to zwierzęca flanela :).

Do niego powstała ściereczka i chustecznik. A razem tworzą komplet na spacer ;). Wyszły prosto :).





Myślę, że pokuszę się jeszcze o dorobienie kilku. Może jak zasiądę na spokojnie, to wyjdą prościej ;). A ten sposób mi się spodobał, bo można trochę skrawków na te "uszy" wykorzystać :).

Miłego tygodnia!
A.