Tym razem dwa pojemniczki. Jeden na ołówki i długopisy. A drugi do powieszenia wreszcie na widoku zapasu pałeczek, żeby o nich pamiętać i ćwiczyć jedzenie nimi kiedy się da ;). Chciałam się bardzo nauczyć nimi jeść, a ciągle zapominam o praktyce ;). A jako że uwielbiam tajskie jedzenie, to nie chciałabym już więcej przynosić wstydu ze sztućcami...
W czwartek Dzień Dziękczynienia. Rodzinne święto, które tutaj, z tego co widzę, ważniejsze jest od Bożego Narodzenia, które zresztą jest tylko 25 grudnia. Tym samym wspomniany długi weekend, a tym samym zaczyna się wielkie szaleństwo zakupowe. Od piątku - Black Friday , przez sobotę wszystkie sklepy mają jakieś mega promocje. Z takich okazji nie da się nie skorzystać, więc w zeszłym roku nieźle się obkupiłam, ale i w tym roku nie omieszkam ;) . Sporo zakupów odwlekałam właśnie na ostatni weekend listopada :).
Najbardziej cieszy mnie to, że mój kraftowy sklep nie zawiódł mnie i większość rzeczy które kupuje jest -50%! Już zacieram ręce na piątek :). Tłumy będą niemiłosierne, kolejki bardzo długie, a asortyment wyczerpie się szybko, więc jestem w stanie poświęcić się i wstać bladym świtem. Może mnie wszystko nie ominie ;). Trzymajcie kciuki.Aha i takie blado-świtowe szalone poświęcenie tyczy się tylko kraftowych zakupów.! ;)Za sprzęta czy inne nie zamierzam dać się staranować ;). Bo takie wersję będą na pewno możliwe ;).
***
Jeszcze cukiereczki na blogu- szycie jest piękne do 13 grudnia,
- migdałowomi do 15 grudnia.
Źródło: http://migdalowomi.blogspot.com


