filc szycie kartki biżu kosmetycznie decu decu Inne
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, grudnia 26

Podkładki. Na stół. Filcowe. :)

Dzisiaj proste podkładki filcowe, a przy okazji kurs jak je zrobić. Kurs zrobiony dla Czterech Kątów do znalezienia TU.
Projekt dostosowany do szycia na maszynie i szycia ręcznego :).

Jakoś ostatnio na owoce mi się zebrało i będzie z nimi jeszcze coś za jakiś czas :).


Gruszkowe.



Jabłkowe.



A ja znowu znikam. Ostatnio nic nie mogę ukończyć zgodnie z planem, bo nagle wprowadziłam sobie plan "B" - organizacja pracowni, a że trochę się nazbierało/narozwalało, to pracy mam po kokardy... Mam nadzieję, że lada dzień z niej wybrnę i wreszcie w ładzie i składzie ukończę, to co się ukończyć już dawno powinno! I że chociaż ten temat zamknę w Starym Roku...

Miłego tygodnia!!
A.

środa, grudnia 14

Świąteczne zawieszki i szalik :)

Dziś kurs na świąteczne zawieszki dla Czterech Kątów do znalezienia TU.
Takie wiszące stroiki można zawiesić na klamce, krześle czy w oknie. Mogą zadzwonić, zabrzęczeć, no i zapachną :).

A one same wyszły tak:



Trochę mi brakowało kształtnych gałązek ;).



Oraz inspiracyjna szyszka - zawieszka z dodatkami :).


***

A z innej beczki, to szukałam sobie szalika w czerwonym kolorze i nie mogłam znaleźć takiego co by mi pasował. Z drutami trochę mi nie po drodze, ale Jaszmurka pokazała komin zrobiony na szydełku i tak mnie tym natchnęła, że nie myślałam już o niczym innym ;). Kupiłam ostatni motek tej czerwieni i ponieważ sama włóczka jest bardzo gruba, to był mot, a nie motek i myślałam, że mi starczy na 5 szalików ;). Niestety wystarczył na jeden dość krótki, ale dający masę ciepła. Choć jestem przyzwyczajona do długaśnych, to ten jest ok. A że wełna gruba, to i szalik zrobiony na szydle, a nie szydełku ;). Na najgrubszej 10-tce. No i dzięki tym rozmiarom zrobiłam go w max. 40 min. :). Także się nie narobiłam strasznie, a w sumie o to też chodziło :D.


On sam wygląda tak.
Nie jest aż tak krótki jak na zdjęciu, bo część jeszcze jest pod spodem, ale jak wspominałam olbrzym to nie jest ;). Po drodze zgubiło mi się oczko i jedna końcówka jest lekuchno węższa, ale co tam!



A tu szydło :). W porównaniu z najmniejszym jest naprawdę ogromne.
Naczytałam się o bambusowych szydełkach, że lekkie i fajnie się nimi operuje i mimo, że z szydełkami nie mam dużego doświadczenia to faktycznie było super!


Ostatnio u mnie dużo czerwieni, a to jeszcze nie koniec. Mam zaczętych tyle projetów, że nie wiem kiedy się z nimi obrobię... A w Nowy Rok chciałabym wejść z pokończonymi... Natomiast już wkrótce będę miała upragnioną od kilku lat labę i przerwę w matkowaniu ;). Będę mogła zamykać się w pracowni na całe dnie ;). Długi urlop Taty nadchodzi!!

***
Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem, jak również uwagę matematyczną ;). Niestety z matematyką jestem na bakier, ale i tak robiąc te manewry cyrklowe wiedziałam, że można to zrobić prościej. Podręcznikiem do szkoły podstawowej nie dysponuję, ale mam w domu piękny umysł ;). Znalazł czas, rozrysował, wyprowadził wzór i mam to wszystko :). Już podmienione w poście z kursem.

Miłego tygodnia!!

niedziela, grudnia 11

Etui na prezenty - kursik ;)

Wkraczamy we wzmożony czas prezentów, a ja mam zawsze najwięcej problemów z zapakowaniem drobiazgów... Duże, to się albo owinie w papier albo do papierowej torby włoży, a z małymi problem. Jednymi z moich ulubionych są właśnie takie podłużne pudełka z otwieranymi bokami. W zależności od wymiarów można do nich włożyć apaszkę, krawat, biżuterię, zegarek itp.
W każdym razie ostatnio trzymając takie kupione pudełko odkryłam, że to proste w zrobieniu. Co prawda trochę najpierw trzeba linijką i cyrklem powojować na papierze, ale można sobie i grubość i szerokość dopasować do prezentu. Ja przygotowałam dla Was dwa takie wzory: na etui krótsze średniej wielkości oraz jedno podłużne. Można je oczywiście pomniejszyć/powiększyć przed drukowaniem albo spróbować zrobić własny rozmiar :) (wskazówki do robienia innych rozmiarów na końcu kursu).


Etui, o którym mowa wygląda tak:


Wzory na etui (pdf)
Po wydrukowaniu nie ma tych rozmazań przy konturach ;).


Potrzebujemy: sztywny karton ozdobny, nożyczki, klej, linijka, sztywny karton, wypisany długopis.




Krok 1.
Drukujemy i wycinamy wykrój pudełka (pdf powyżej). Z dekoracyjnego kartonu wycinamy kształ ze wzoru.


Krok 2.
Przykładamy wzór na wierzch wyciętego kartonu i za pomocą linijki i wypisanego długopisu "rysujemy" pionowe linie. 


Krok 3.
Następnie z wyciętego wcześniej wzoru wycinamy tylko kształt zaznaczony na szaro. Teraz posługując się wzorem wycinamy kształt ze zwykłego sztywnego kartonu.


Krok 4.
Umieszczamy wycięty kształt na lewej stronie kartonu na pudełko i wypisanym długopisem odrysowujemy te krzywe (zdj.). Stosujemy do obu stron pudełka.



Krok 5.
Zaginamy do wewnątrz pasek na klej, smarujemy i doklejamy do niego krawędź drugiej części pudełka.


Można czymś docisnąć na chwilę, żeby się dobrze skleiło. Ja oczywiście wszechmogącymi spinaczami ;).



Krok 6.
Zaginamy do wewnątrz zamknięcia -„łezki” i gotowe :).



I jeszcze takie sobie powstały:
Szersze z węższym zamknięciem.


Szersze z grubszym zamknięciem ;).


A tu schemat robienia wzoru :).
Trzeba pamiętać, że przez te zamknięcia - zwężające się łezki pudełko będzie węższe po zrobieniu, no i ciężej zrobić takie idealne na wymiar. Ale trochę można ustalić ;).


1.
Rysujemy prostokąt trochę większy od prezentu. Z boku dorysowujemy drugi taki sam. 
2.
Teraz chemy np. żeby zamknięcie miało grubość 5cm. Dorysowujemy prostokąty (czerwone) o wys. 5cm, a szerokości ustalonej przez przedłużenie boków wcześniejszych prostokątów :). 
3.
Rysujemy dwie pionowe linie (fioletowe na zdj.) przechodzące przez środek wierzchu i spodu pudełka. Następnie w czerwonych prostokątach na zamknięcia zaznaczamy punkty również w ich połowie. (Pionowe fioletowe  linie na tym pliku  mi się obcięły. Powinny być dłuższe jak na nr. 4.) Odmierzamy nasz odcinek a i b. Podstawiamy do wzoru:

Wyliczoną wielkość h odmierzamy na fioletowej linii i zaznaczamy punkt (A) (trasa klamerki ;).

4.
Teraz wbijamy cyrkiel w punkt A, rozstawiamy go do pkt. 2 i zakreślając łączymy punkty 1,2,3. Następnie robimy to samo wbijając cyrkiel w punkt B (czyli odmierzamy wielkość h z drugiej strony) i przecinamy punkty 3,4,1. Nie zmieniając rozstawienia cyrkla ;). A potem tak samo zakreślamy łezki w trzech pozostałych miejscach. Na końcu na jednym z boków robimy zagięcie na klej. Skośne początki tej zakładki można zrobić z tych wystających "wąsów" po machnięciach cyrklem ;). Potem pionowa linia łącząca je oba, wycinamy całość dookoła i reszta już jak wyżej w kursie.

Graficzne rozwinięcie pkt. 4 :).




Nie umiem tego opisać i pewnie bardziej namieszałam niż pomogłam, ale gdy się spróbuje, to okaże się, że to wbrew pozorom bardzo proste jest... A gdyby nikomu się nie przydało, to chociaż ja będę miała miejsce gdzie będę mogła wrócić za jakiś czas jak zapomnę ;).

A jeszcze wcześniej pokazywałam jak zrobić pudełka na prezenty/drobiazgi z wieczkiem, gdyby ktoś chciał to o nich TU.



Miłego tygodnia!!
A.

piątek, grudnia 9

Świąteczne drzewka

Dziś kurs na świąteczne drzewka z wykorzystaniem filcu .
Filc nie tylko rozdaję, ale i wykorzystuję ;). Jakoś ostatnio było o nim trochę mniej, ale ciagle moja miłość do niego jest wielka.

A kurs do znalezienia w dziale "Zrób to sam" Czterech Kątów.

Drzewka w wersjach doniczkowych.



I bez doniczki ;).


A że z rozmachu powstało nieco za dużo filcowych "listków" na drzewka, to jeszcze taka kula-zawieszka-inspiracja.

Miłego weekendu!
A.

piątek, grudnia 2

Szyciowy esencjonalnik Cz.3 :)

Czyli dziś zapowiadana praktyka :). Będzie to serduszko - zawieszka czyli dla zaprawionych szyciowo kaszka z mleczkiem, a dla początkujących może nie, więc taka oto pigułeczka ze wskazówkami na początek. Żeby powiedzieć o paru podstawowych rzeczach potrzebowałam czegoś z rogiem, z zaokrągleniami, z wszywaniem wstążki i zaszywaniem otworu na wywinięcie, więc padło akurat na serce, ale może i na Święta się przyda do ozdoby ;). Można je też wypełnić lawendą, nawiązując do posta wcześniej. Zresztą pomysł powstał właśnie przy robieniu saszetek :).

Wygląda tak i jest dwustronne:


Generalnie przygotowałam łatwiejszą wersję do uszycia i nadającą się do uszycia nietypowych kształtów, ale wymagającą posiadania jakiegoś pisaka znikającego, kredki czy kredy. Natomiast można serducho zrobić i tradycyjnie i o tym też powiem.
Poza tym, to zdjęcia robione naprawdę na szybko, podczas drzemki Malucha, a z "pomocą" straszego niedrzemkowego już Malucha ;), więc i ze światłem i ostrością mogą być problemy, ale nie wiem czy na lepiej znajdę kiedyś czas...
No i bedzie masa zdjęć, ale starłam się najbardziej szczegółowo jak się da...
Zaczynamy!


Potrzebujemy:
-tkaninę, wstążkę, nożyczki, szpilki, igłę z nitką, kartkę papieru, wypełnienie*.
Opcjonalnie: znikający pisak

* wypełnienia brak na zdjęciu ;). Ja używam poliestrowego kupowanego w paczce, ale wiem, że wiele osób wykorzystuje wypełnienia tych najtańszych poduszek z Ikea :).


Krok 1.
Z kartki papieru wycinamy wzór. Najłatwiej złożyć zwykłą kartkę na pół i wyciąć połówkę serca. Ja potem jeszcze wycięłam cały kształt ze sztywniejszego kartonu, wtedy kształty po odrysowaniu wychodzą bardziej równe ;).
Obrysowujemy kształt znikającym pisakiem. Wycinamy prostokąty z tkaniny. Jeśli mam do obszycia nieprostokąt, to używam tej metody, bo dzięki temu nic się nie przesunie podczas szycia i dzięki narysowaniu pisakiem przy pozawijanych kształtach łatwiej o precyzyjne zszycie. Natomiast...
Jeśli nie mamy pisaka, wycinamy kształt serca o 1 cm większy od wzoru (kształt tak jak z kroku 5, przed przycięciem rogu ;)).


Krok 2.
Układamy tkaniny prawymi stronami do siebie. Przypinamy szpilkami trzy boki, zostawiając górę nieprzypiętą.


Krok 3.
Z wstążki formujemy pętelkę i wsuwamy ją w nieprzypiętą szpilkami górę, między dwie warstwy tkaniny, tak aby jedna końcówka wstążki nałożona na drugą znalazła się w miejscu gdzie jest środek serduszka - ten dzióbek :) - czarna przerywana linia.
Czarna przerywana linia – fragment linii serca odrysowanej ze wzoru.
Biała linia przerywana – układ wstążki między warstwami tkanin.
P- prawa strona tkaniny.


A następnie wbijamy pionowo szpilkę wzdłuż trasy wstążki czyli zabezpieczamy wstążkę przed poruszeniem się z miejsca, w którym ma być przeszycie.


Krok 4.
Teraz już prawie możemy szyć :). Musimy jednak rozplanować miejsce otworu na wywinięcia serduszka czy innego kształtu na prawą stronę. 
Zawsze najlepiej zostawić je na jak najbardziej prostym odcinku. W tym przypadku będzie to mniej więcej odc. 5 cm na środku jednego z boków.
W miejscach poprzecznych kresek czyli na początku i końcu szwu zabezpieczamy szyciem wstecznym czyli ryglujemy ;).




Krok 5.
Obcinamy nadmiar tkaniny naookoło. Przycinamy dolny róg kilka milimetrów od szwu. Dzięki temu po wywinięciu róg ładnie nam się ułoży.


Krok 6.
Tam gdzie mamy zaokrąglone szwy należy zawsze zrobić prostopadłe do szwu nacięcia co 0,3 - 0,5 cm blisko szwu. Uważamy na szwy! :)



Krok 7.
Całość wywijamy pozostawionym otworem na prawą stronę. Prasujemy.


Miejsce otworu zaprasowujemy tak, aby było na równi z przeszytą częścią.




Krok 8.
Wkładamy wypełnienie do środka. Okolice otworu do zaszycia pozostawiamy w miarę "luźne".


Teraz zaszyjemy nasz otwór "niewidocznym" ściegiem :).

Szpilkami przypinamy otwór, tak aby zaprasowane krawędzie były na równi.


Nawlekamy igłę nitką :). Wkłuwamy ją od dołu zaprasowania - nr 1. Następnie wkłuwamy igłę na tej samej wysokości w przeciwną zakładkę, dokładnie na środku zaprasowania - nr 2. Prowadzimy igłę pod spodem zakładki i wyjmujemy na wierzch - nr 3.


Następnie wkłuwamy w przeciwną zakładkę na tej samej wysokości - nr 4, prowadzimy pod spodem i wyjmujemy - nr 5. Itd. nr 6,7...


Gdy dojedziemy do końca wiążemy supełek(i) i wbijmay igłę w środek serca i wyjmujemy gdziekolwiek (zdj.). Naciskamy to miejsce wyjecia igły i przycinamy nitkę. Dzięki temu niewidoczna będzie i końcówka nitki i supełek :).



I tak z boku wygląda i ścieg i serce :)).



I tyle :).
Jeśli ktoś ma jakieś uwagi czy pytania to chętnie zmodyfikuję/odpowiem. Niestety mogłam się za bardzo skupić na jednym, a pominąć inne, dla kogoś ważne. Pewne rzeczy też mogą być wynikiem nawyków, może nie zawsze dobrych, ale tak właśnie robię :).
Mam nadzieję, że niezależnie od wszystkiego jakaś tam wiedza początkowa się tu zebrała i początkujący skorzystają.
Ciąg dalszy nastąpi :).
A w międzyczasie szyciowe candy się pojawi, no i kursy różnorakie oraz edukacyjny projekt.

Miłego weekendu!!
A.