środa, grudnia 14

Świąteczne zawieszki i szalik :)

Dziś kurs na świąteczne zawieszki dla Czterech Kątów do znalezienia TU.
Takie wiszące stroiki można zawiesić na klamce, krześle czy w oknie. Mogą zadzwonić, zabrzęczeć, no i zapachną :).

A one same wyszły tak:



Trochę mi brakowało kształtnych gałązek ;).



Oraz inspiracyjna szyszka - zawieszka z dodatkami :).


***

A z innej beczki, to szukałam sobie szalika w czerwonym kolorze i nie mogłam znaleźć takiego co by mi pasował. Z drutami trochę mi nie po drodze, ale Jaszmurka pokazała komin zrobiony na szydełku i tak mnie tym natchnęła, że nie myślałam już o niczym innym ;). Kupiłam ostatni motek tej czerwieni i ponieważ sama włóczka jest bardzo gruba, to był mot, a nie motek i myślałam, że mi starczy na 5 szalików ;). Niestety wystarczył na jeden dość krótki, ale dający masę ciepła. Choć jestem przyzwyczajona do długaśnych, to ten jest ok. A że wełna gruba, to i szalik zrobiony na szydle, a nie szydełku ;). Na najgrubszej 10-tce. No i dzięki tym rozmiarom zrobiłam go w max. 40 min. :). Także się nie narobiłam strasznie, a w sumie o to też chodziło :D.


On sam wygląda tak.
Nie jest aż tak krótki jak na zdjęciu, bo część jeszcze jest pod spodem, ale jak wspominałam olbrzym to nie jest ;). Po drodze zgubiło mi się oczko i jedna końcówka jest lekuchno węższa, ale co tam!



A tu szydło :). W porównaniu z najmniejszym jest naprawdę ogromne.
Naczytałam się o bambusowych szydełkach, że lekkie i fajnie się nimi operuje i mimo, że z szydełkami nie mam dużego doświadczenia to faktycznie było super!


Ostatnio u mnie dużo czerwieni, a to jeszcze nie koniec. Mam zaczętych tyle projetów, że nie wiem kiedy się z nimi obrobię... A w Nowy Rok chciałabym wejść z pokończonymi... Natomiast już wkrótce będę miała upragnioną od kilku lat labę i przerwę w matkowaniu ;). Będę mogła zamykać się w pracowni na całe dnie ;). Długi urlop Taty nadchodzi!!

***
Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem, jak również uwagę matematyczną ;). Niestety z matematyką jestem na bakier, ale i tak robiąc te manewry cyrklowe wiedziałam, że można to zrobić prościej. Podręcznikiem do szkoły podstawowej nie dysponuję, ale mam w domu piękny umysł ;). Znalazł czas, rozrysował, wyprowadził wzór i mam to wszystko :). Już podmienione w poście z kursem.

Miłego tygodnia!!

10 komentarzy:

Zojka72 pisze...

Zawieszki urocze, sama muszę też jakiseś zrobić :) szalik też niczego sobie ;)

Magotkowo pisze...

Kolejny, fajny pomysł, który z chęcią wykorzystam. Dzięki! A za szaliczek brawa :D

Tuome pisze...

prześliczne zawieszki ^^ z radością wykorzystam pomysł ^^

Pozdrawiam

JaMajka pisze...

Fenomenalne szydełko :) A te stroiki przypominają nasze swojskie starociowe podłaźniczki... CUDNE!

Jadzik pisze...

Śliczne zawieszki

Chranna pisze...

Zawieszki z cyprysem przeurocze :)

Janola pisze...

Śliczne dekoracje, nadają świąteczny klimat
Pozdrawiam

ThimbleLady pisze...

fantastyczne zawieszki

Sabik pisze...

Szaliczek świetny urobiłaś...a zawieszki bombowe:-) pozdrawiam cieplutko!!!

Jaszmurka pisze...

Aaa no nie gadaj! Że ja? Że ja zainspirowałam? Ależ się cieszę! :D

Kolor obłędny! no i szydło imponujące! :D

ściskam :*