wtorek, listopada 24

Z materiałowych skrawków. Cz. 2 I coś jeszcze ;)

Tym razem dwa pojemniczki. Jeden na ołówki i długopisy. A drugi do powieszenia wreszcie na widoku zapasu pałeczek, żeby o nich pamiętać i ćwiczyć jedzenie nimi kiedy się da ;). Chciałam się bardzo nauczyć nimi jeść, a ciągle zapominam o praktyce ;). A jako że uwielbiam tajskie jedzenie, to nie chciałabym już więcej przynosić wstydu ze sztućcami...


Przepikowany koszyczek w kwiaty-Dziecku. Lubi takie rzeczy i nosi sobie i wkłada i przekłada, więc stąd pomysł :).

Kolejne, nie z materiału to podkładki na stolik. Zdjęcia słabe. Nie umiem ich prawdziwie pokazać... Nadchodzi u nas długi weekend, podczas to którego mamy wielkie plany kilku reorganizacji w pokoju. Ma powstać taki kącik wypoczynkowy, do oglądania/nadrobienia wielkiej ilości filmów i tam właśnie na stoliku mają spocząć amorkowe podkładki na miseczki z owocami czy orzeszkami na seanse ;).



A na koniec zdemaskuję zdziczałe drzewko przed oknem przy którym robię zdjęcia ;). Ostatnio po rocznej przerwie "obrodziło" w kilka zaledwie owoców. Zatem nie jest to okazałą, uginającą się od owoców cytryna, ale lubię na nią patrzeć, no i jest częstym gościem na blogu ;).

***
W czwartek Dzień Dziękczynienia. Rodzinne święto, które tutaj, z tego co widzę, ważniejsze jest od Bożego Narodzenia, które zresztą jest tylko 25 grudnia. Tym samym wspomniany długi weekend, a tym samym zaczyna się wielkie szaleństwo zakupowe. Od piątku - Black Friday , przez sobotę wszystkie sklepy mają jakieś mega promocje. Z takich okazji nie da się nie skorzystać, więc w zeszłym roku nieźle się obkupiłam, ale i w tym roku nie omieszkam ;) . Sporo zakupów odwlekałam właśnie na ostatni weekend listopada :).
Najbardziej cieszy mnie to, że mój kraftowy sklep nie zawiódł mnie i większość rzeczy które kupuje jest -50%! Już zacieram ręce na piątek :). Tłumy będą niemiłosierne, kolejki bardzo długie, a asortyment wyczerpie się szybko, więc jestem w stanie poświęcić się i wstać bladym świtem. Może mnie wszystko nie ominie ;). Trzymajcie kciuki.
Aha i takie blado-świtowe szalone poświęcenie tyczy się tylko kraftowych zakupów.! ;)Za sprzęta czy inne nie zamierzam dać się staranować ;). Bo takie wersję będą na pewno możliwe ;).

***
Jeszcze cukiereczki na blogu
- szycie jest piękne do 13 grudnia,

Źródło: http://szyciejestpiekne.blogspot.com
- migdałowomi do 15 grudnia.

Źródło: http://migdalowomi.blogspot.com

5 komentarzy:

migdalowomi pisze...

no i jak zwykle piekne!! sluchj i ten material na te pojemniczki:):)przyslij ciut:)serdecznie na dzis -Ja:)

anita22 pisze...

Agatko, ależ Ty jesteś produktywną osobą! ja marnotrawię tyle czasu i wiecznie odkładam coś na potem.Kieszeń do kuchni szyję już miesiąc :P
te pojemniczki ,kosze i takie właśnie kieszenie to super sprawa do dziecinnego pokoju=bałaganu. Musze im tez poszyć takie pojemniki. Amorki bardzo mi się podobają,choć przeczytawszy końcówkę nie mogę przestać myśleć o tej wyprzedaży :P

cub@_libre pisze...

Migdałowa chętnie, ale materiał ten akurat nie tylko był wykańczany u mnie, w sklepie też już go brak...

Anita - Ty marnotrawisz czas???? Przecież u Ciebie co chwila nowości! Wiadmo, że c zasami tzreba odłożyć jedno, żeby zrobić inne. Norma ;)).
Polecam takie materiałowe organizery do dziecięcego pokoju, ułatwiają trzymanie porządku i jeszcze ładnie wyglądają. No i ile radości tworzenia.
Wiem, wyprzedaż kusi, ja na jej punkcie dostałam obłędu, ale to taki dzień kiedy tego obłędu naprawdę opłaca się dostać ;). Gdyby coś, to pisz śmiało! :))

Kitek pisze...

ale cuuudne :-) w szczególności koszyczek

mój kolorowy świat pisze...

O, jakie piękne te pojemniczki :) A o pałeczkach nie zapominaj i ćwicz ;) Ja zanim się zabrałam za jedzenie pałeczkami myśłam,ze to nie lada sztuka a okazało się, ze jakoś szybko mi to poszło i bardzo lubię pałaszowac pałeczkami :) Tajskie jedzonko mmmmm,pycha!

Torebeczka dla córci prześliczna i te materiały masz takie ciekawe, nic tylko szyć.


No własnie dzisiaj w radiu słyszałam o tym "czarnym piątku" w USA i az mi sie zamarzyły takie wyprzedaże, oj pobuszowałam bym z miłą chęcią, zazdraszczam ;) Aha i wyjasnili dlaczego "czarny" no bo w ksiegowości jest tak,ze kolorem czerwonym zapisuje się straty, natomiast czarnym zyski ;))