poniedziałek, lutego 9

Początki z filcem

Smutno-wesoła sówka-filcówka na igły. Bardziej wygląda jak nietypowy nietoperz ;). No i trochę głupio tak jej szpilki wbijać w główkę... Pomyślę o czymś bardziej neutralnym. Póki co zadanie swoje spełnia i nie tracę cennego czasu na szukanie igieł :).



Na dole wiosenna torebka na drobne, a konkretnie na ćwierćdolarówki na pralnię ;). Teraz wreszcie mają swoje naczelne miejsce i nie trzeba ich zbierać z różnych miejsc i w nerwach organizować prania ;).

Brak komentarzy: