Kwiaty (?) kopru włoskiego zatopione w bibule i potraktowane dekupażowym klejem. Całość obsypana złotym pyłem jeszcze na schnący klej, coby dobrze się zatopiło ;). Nie ma szans, żeby się te suszki z kartki odczepiły.
Tutaj też gra z klejem. Jedne kółka są wystające, inne płaskie. Dwa na dole pod stempelek oczywiście płaskie. Inaczej nic by się nie udało. Całość pokryta mieszanka farb akrylowych, a na to srebrny pyłek.
Na imię mam Agata i zawsze chciałam mieć starszego brata... Albo siostrę. Lubię nadmorską wydmę, a na niej sosnę. I kocham wiosnę. I motyle, bo są radosne. Lubię też morze. A wszystko najlepiej w baaardzo intensywnym kolorze.
Pomysłów mam wiele i lubię przy weekendzie niedzielę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz