niedziela, maja 31

Jest cudnie!! :)

Chciałam się tak oftopikowo podzielić moim szczęściem i końcem kłopotów i frustracji z:

- internetem:

Po dwóch miesiącach, technicy wreszcie odnaleźli i wymienili uszkodzony odcinek kabla za domem, który ciągle nam zrywał połączenie, powodujący tym samym delikatnie mówiąc, naszą nieustającą mega frustrację... Zatem jak się okazało, wcześniejsze zdalne poprawiania sygnału i wymiana okablowania w domu na nic się nie zdała. Od kilku dni nie mam na modemie, tak mnie dobijającego, czerwonego światełka, świadczącego, o tym że znowu nie ma sygnału... Wszystkie są przyjaźnie zielone i rzut oka na nie, wprowadza mnie w cudowny stan relaksu i odprężenia ;).

- komputerem:

W zeszły weekend, z okazji Memorial Day było dość sporo dobrych ofert na komputery i wreszcie zdecydowałam się na coś co:
  • przysłano błyskawicznie,
  • śmiga mi,
  • jest bardzo pojemne,
  • ma duży ekran,
  • ma cichutką klawiaturkę,
  • nie zamula się co 2 minuty,
  • błyszczy nowością,
  • pachnie fabryką i...
  • ... aż szkoda mi go zawalać tym całym moim stuffem...
Wiem, że to drobiazgi, ale mnie te dwie rzeczy tak cieszą, że raduję się jak dziecko :).


A jeśli mowa o dziecku to:
Malutka Lenka jest już z nami!! Droga na ten świat zajęła jej niecałe dwie godziny!! Czym w osłupienie wprowadziła cały personel ;). Mama czuje się świetnie i w dwie godziny od przyjazdu do szpitala, dzwoniła do mnie tak wyluzowana, jakbyśmy po prostu miały się umawiać na popołudniowe zakupy... Szok normalnie!
Wszystkim przyszłym Mamom życzę tak lajtowego i bezbolesnego porodu!!!
Czy ja nie wspominałam, że będzie dobrze?! ;)

Już nie mogę się doczekać, jak zobaczę Kruszynkę! Dawno nie widziałam takiego malucha i mogę doznać szoku, bo nie dość, że mały, to jeszcze spokojnie sobie tylko je i śpi i nie trzeba:
  1. chwiejącego ściągać z krzeseł i foteli,
  2. zastawiać przed nim wszystko co się da, żeby nie utracić wszystkiego co się ma,
  3. co godzinę odgruzowywać pokoju z zabawek,
  4. czytać po 3 razy to samo zdanie i mieć ochotę co najmniej na jeszcze raz,
  5. włączać trybu "pięciu par oczu", ze szczególnym naciskiem na opcję : "bez absolutnego spuszczania wzroku"...
Tak można by jeszcze długo...

Brak komentarzy: