poniedziałek, maja 4

Szyty notes

Jestem wielką fanką szytych notesów wolfann - tych tu. Postanowiłam, korzystając z jej tutorialu tu, stworzyć sobie nieśmiało pierwszy. Myślałam, o tym, żeby mieć taki zapiśnik na pierwsze słowa, a potem fajne czy śmieszne teksty Dziecka. No i właśnie ten szyty debiut będzie temu służył. A że Dziecko często zwane Gabikiem jest, to dlatego tytuł: "mowa gabikowa" :). Lepiej by było "gabikowa mowa", ale wydaje mi się, że lepiej jak dłuższy wyraz jest na dole ;).

Co prawda, póki co, tej mowy, jak na lekarstwo, ale już coś tam do zapisania na pierwszej stronie jest :).

Wszędzie dookoła trąbią: recyclingujcie!, nie wyrzucajcie!, przetwarzajcie!, zatem przetworzyć postanowiłam i ja. Bazą notesu jest pudełko po płatkach śniadaniowych :). Na to położona biała akrylówka i serwetka w kwiaty i klej i klej i klej. Grzbiet guzikowy, a w środku cztery sekcje kartkowe. Dość przyjemna robota. Dlatego już prawie skończony jest drugi, w bardziej melancholijnym tonie, ale o tym już wkrótce.

Front.
Guzikowy grzbiecik.

Tył.

I szczegółów kilka.

Digi credits:
PS Brushes: Trees by Horehew; Paper: Spontaneous-Delight by Carrie Stephens

Brak komentarzy: