środa, stycznia 18

Cz. 1 zestawu kuchennego ;)

A dziś coś w temacie kuchennym. Jakiś czas temu pokazywałam parę rzeczy zrobionych do kącika jadalnego, ale główny obrus został przez kogoś porysowany długopisem, a malunki pomimo kilku prób się nie spierają... Dlatego postanowiłam przerobić dodatki w jadalni :). Na razie powstała część czyli podkładki na stół oraz rękawica i chwytacz/łapka/uchwyt do gorących naczyń (nie mam pojęcia jak to się nazywa fachowo ;). W toku natomiast zasłonka, obrus i drobiazgi.

Tkaniny na zestaw pochodzą z kolejnej paczki tkaninowo - vintage`owego łupu, gdzie było dużo zieleni, w tym właśnie tej chłodnej. 


Oba elementy uodpornione na gorąco. Mają i zwykłą ocieplinę i specjalną z taką foliową powłoką termoochronną.


Rękawica zrobiona z wykroju.
Pikowania pod częścią na palec nie są nierówne, tylko tak się akurat ułożyło.




I łapa gotowa do akcji :). Poprzednie miałam takie z palcem na bok, ale użytkowałam i takie i wydaje mi się, że chwyt w tych lepszy :).




Tu właśnie ta ochronna ocieplinowa warstwa.




Ciężko było dobrze uchwycić kolory. Te kwiatki są na bladoniebieskim pasie, a pionowe paski to odcienie seledynu.


Podkładki są na razie trzy, bo czwarta osoba jeszcze z nami nie je, a do czasu zmian, pewnie nowy komplet powstanie ;).
Podkładki robione były nie na raz i wyszło, że jedna ma węższą lamówkę ;). Natomiast wszędzie miałam problemy z obszyciem lamówką zaokrągleń... Ale robiąc na końcu ten chwytacz odkryłam, że szpilki co kilka milimetrów, wyjmowane dosłownie tuż przed igłą bardzo pomagają. Następne będą lepsze :).
Przepikowane tylko pionowo w kilku miejscach.



Tyły są w odcieniu nieco żywszej zieleni :).


Aha, jakiś czas temu kupiłam sobie stopkę z górnym transportem i nie wiem dlaczego nie miałam jej od dawna ;). Prawdziwa rewelacja! Szczególnie przy patchworku czy pikowaniu. Nic się nie ściąga, marszczy, wiele warstw jej nie straszne. Dzięki temu i tutaj te pikowania poszły sprawniej i te złożone kilka warstw na rękawicę i chwytak zostały w miejscu tak jak na początku.
Poza tym nadaje się do bardzo cienkich tkanin i do równego zszycia np. wzoru czy pasków - nie testowałam jeszcze :).
Rewelacja!! Polecam!

Wygląda kosmicznie. Tak:

Oczywiście, gdy ją zamontowałam oczekiwałam cudów o jakich słyszałam, a tu lipa, było nawet gorzej niż zwykłą... Okazało się, że tę górną plastikową łapkę (jak u robota ;)) trzeba założyć na to metalowe poprzeczne, co wystaje przy igle i dopiero wtedy poszło jak po maśle. Ale to nie nowość w moim wydaniu, bo już chyba wspominałam, że idę zawsze na żywioł i nie czytam instrukcji ;).

Ten dzyndzel z boku to dodatkowy bajer, który nam ułatwia szycie w równych odstępach. Można sobie go ustawić na dowolną szerokość. Odkryłam również, że dzyndzel - przewodnik, można włożyć w to metalowe mocowanie zwykłej stopki :).


Poza szyciem, to mamy szaleństwo temperaturowo - pogodowe. Gdy padał śnieg było do -15, a dwa dni potem +15. Oczywiście śnieg się rozpuścił, ale zaowocowało to też czterogodzinną burzą... W styczniu... Na moje migreny pogodowe jak znalazł! Było ciężko. Dodatkowo, w pierwszy dzień śniegu wpadłam w poślizg, na szczęście poza awersją do jazdy nic się nie stało. Gdy temperatura podskoczyła, to się cieszyłam, ale nie spodziewałam się, że to aż tak zaowocuje, a migrena nie będzie chciała uciec :(. Jako, że nie uznaję przeciwbólowych medykamentów, które poza niszczeniem mnie od wewnątrz nie działają, leczyłam się w pracowni ;). Było lepiej :).

Miłego tygodnia!!
A.

25 komentarzy:

niebieski igielnik - MB pisze...

o bardzo stylowo wyszły! A stopka to faktycznie rewelacja, tylko moja nie posiada tego dzyndzela :(, a wydaje się bardzo przydatny.

chaga pisze...

Fajnie uszyłaś rękawicę, bardzo wygodnie się ją chwyta. Miałam taką, a jak się porwała to nigdzie nie mogę kupić. Nie wiem czemu ale wszędzie królują takie z kciukiem z boku.
Jejku stopka!!! cenna rada

jerzy_nka pisze...

pięknie to uszyłaś,
moja świąteczna robota jest "pożalsięboże".
śliczny zestawik, piękne kolorki, pomysłowo uszyte. aż mam ochotę kupić (napisz na wielebas@poczta.fm co i jak, plis)

(ps mam prośbę - da się zlikwidować weryfikację obrazkową komentarzy?)

Doriss pisze...

Świetnie, po prostu super, zwłaszcza ta rękawica. kolorki pięknie dobrane. Pozdrawiam

Karolka pisze...

jej jakie to piękne jest, wzdycham po prostu do tego...

zalesinka pisze...

Super komplecik. Już się nie moge doczekać kolejnej części zestawiku. Będzie bosko. A stokę taką to chyba musze kupić, z moja umiejętności szycia, moze być mocno przydatna.
Pozdrawiam, Agnieszka

Tores pisze...

Nadal podziwiam - szycie to dla mnie całkowity kosmos, jesteś astronautką :)
A na taką rękawicę do chwytania mówi się u nas "rękawica mocy" ;) Ale oczywiście to nie jest oficjalna nazwa :D

cecyliarodzinaidom pisze...

Piękny zestawik.Pozdrawiam.

anita się nudzi pisze...

kurde muszę mieć taką stopkę!pięny zestaw poczyniłaś ,podziwiam zwłaszcza rękawicę,mnie się nigdy nie udaje:/
no i fajna ta ocieplina,ja dawałam zwykłą,ale to do bani jest

jaga pisze...

hi hi uśmiechnęłam się, ja tez tak mam najpierw montuję a potem czytam instrukcję ,
Podoba mi się pomysł rękawicy z jednym palcem,proszę powiedz gdzie kupiłaś folię termo?
mam łapki ale one nie chronią przed gorącem. Stopkę chyba muszę sobie kupić.

kasica53 pisze...

Taka stopka to super rzecz - jak widać po Twoim świetnym zestawie :)

Tuome pisze...

świetny komplet ^^ i rękawica taka też mi się bardzo podoba :) te łakpi z palcem z boku wcale nie są takie wygodne ><".

pozdrowienia

Iskierka pisze...

Super zamiana obrusu. Zainteresowałaś mnie tą ociepl inką:)

rrrrobaczek pisze...

super zestaw :) bardzo ładne kolorki :D

Violetka pisze...

Jak zwykle pięknie i perfekcyjnie uszyte :) Podoba mi się taka wwrsja rękawicy, chyba faktycznie praktyczniejsza jest :) pozdrawiam!

Mysia pisze...

Piękny zestaw kuchenny. Podoba mi się ta rękawica. Gdzie można znaleźć wzór? I jeszcze jedno pytanko gdzie można nabyć ocieplinkę termo wytrzymała? :) Pozdrawiam

cub@_libre pisze...

Dzięki dziewczyny!!!
Mi też podoba się rękawica :). A co do tego, że częściej jest z kciukiem, to myślę, że to kwestia pracochłoności, bo więcej zabiegów trzeba poczynić i na koniec obszyć lamówką, a tak dwie części się składa i obszywa :).
Co do ociepliny. Mieszkam w USA i tutaj każdy sklep szyciowy ją ma :). Nazywa się Insul Bright można pogooglać, może gdzieś w kraju jest. Kosztuje 6-7$ za yard-prawie metr. Gdyby ktoś bardzo chciał mogę wysłać. Można kupić też pół albo ćwierć yarda. Jest lekka, więc myślę, że koszt przesyłki będzie znośny.

Niebieski igielnik - standardowo jest bez dzyndzela :). Można dokupić. Ja natomiast szukałam pakietu i znalazłam :).

Jerzy_nka - napisałam maila w tej sprawie, a o weryfikacji pierwsze słyszę, w sensie jak ja publikuję komentarz to nie mam... Gdzie tego szukać?

Tores - fajna nazwa :).

Mysia - wykrój wzięty z pliku różnych wykrojów jakie dostałam w spadku. Był tam właśnie cały zestaw kuchenny. Na razie zmierzyłam się z rękawicą :).

Dzięki!
Pozdrawiam!
A.

Roksanitka pisze...

bardzo ladne,a lamowka Ci sie marszczyla na zaokragleniach,bo nie byla po skosie :)

kiboko pisze...

fajne rękawice i super podkładki:)

Kerlaja pisze...

Komplet świetny:)Ja też muszę się wreszcie zabrać, bo zbieram się i zbieram :)
Pozdrawiam
Kerlaja

Chranna pisze...

Miły komplecik. Z takim od razu nabiera się chęci do urzędowanie w kuchni :)

madlen pisze...

Zestaw jest naprawdę śliczny i starannie uszyty ;-) Bardzo ładne tkaniny ;-) Aż szkoda by mi było używać ;-)

Anonimowy pisze...

Agatka, sliczne wszystko, dziekuje za roznosci, ale , to twoja decyzja , jak otwieram twoj blog to przez to zimowe zdjecie b. zimno, brrrrr........, mysle ze lubisz zime,ja lubie ale na krotko :)))

Agnieszka Michalska pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
agnieszka_anna pisze...

Super komplet i profesjonalne wykonanie. Czy mozna prosic o wykrój rękawicy? Z chęcią bym taką poczyniła;)