poniedziałek, marca 16

W moim ogrodzie...

...jest motyli bez liku ;).
Jako że powstało ostatnio trochę spinek-filcówek i mamy na stanie jeszcze trochę innych i jako że giną one w zastraszającym tempie (w tajemniczych okolicznościach zresztą ;)), to powstał pomysł na akcesoriownik ;).
Owalne drewienko potraktowane farbami akrylowymi, na to motyle kształty, kleje, lakiery, brudzenia i złoto. Z całości wypływają dwie wstęgi - spinkowniki i jeden wyginalny pałączek - gumkownik. Całość, już z akcesoriami, wygląda zbyt pstrokato, ale zamierzony cel osiągniety! Teraz już nie będą "małpy" tak ginąć! A przynajmniej tak szybko ;).

Granatowo-fioletowy motyl jako jedyny strasznie się "powybrzuszał". Przyczynę niby znam, ale na ramce te same problemy z tym samym kolorem motyla...


No i oczywiście nie byłabym sobą, gdybym od razu nie myślała o czymś "do kompletu". Tym razem "zdekupażowana" została ramka na jeszczeniemogęzdecydowaćsięnajakie zdjęcie. Dlatego póki co ze sklepową zaślepką ;).
Kolory kompletu najbardziej chyba zbliżone do tego na pierwszym zdjęciu.

Digi credits:
Paper: SpringTime by Seachell; Elements: Springtime by DitaB

Brak komentarzy: