piątek, czerwca 12

Porąbane. Digi-scrap-frustracja ;)

Dziś będzie nieco inaczej, bo:

  • Mam ochotę odpocząć trochę od szycia.
  • Zrobiłam porządki w kraft-kącie i żal zaburzać ładu ;).
  • Ostatnio mam ochotę na bardziej stonowane kolory, co widać nieco już w ostatnich pracach.
  • Mając już niezamulający się sprzęt, mogę buszować do woli w moich digi-scrap-zbiorach ;).
  • No i najważniejszy, tytułowy temat, to dobijająca mnie biurokracja, papiery, jeżdżenie, załatwianie, interweniowanie, wiszące już długo reklamacje i takie tam ;). Czyli życie...

Podczas ostatnich domowych rozmów o owych frustrujących sprawach, bazgroliłam sobie coś, na czymkolwiek co pod ręką było i powstało to porąbane drzewo. Towarzyszki drzewa - rumianko-stokrotki to symbol, że nie ma tragedii, że i z tym damy radę, światełko w tunelu i takie tam pozytywności ;). W końcu trzeba być twardym, a nie miętkim, nie?! ;).
Przerzuciłam je sobie na komputer i pokolorowałam. Od tego w sumie się zaczęło i dalej już samo poszło.

Miałam "debiutować" radosnymi scrapami o nas i o Dziecku, a wyszło jak wyszło ;).

Oczywiście jak debiut, to masa niedociągnięć. Miało być bardzo oszczędnościowo, ale mnie to słowo chyba pod żadną postacią się nie trzyma, wiec troszkę miejscami popłynęłam ;).

Tyle. Nie ma co więcej gadać. Reszta mówi sama za siebie.


Digi credits:
Paper: Color my world by Keyr Arun; Elements: Country Life by Vicki - A Work in Progress, Happy go lucky by Shabby Princess; Blooming Friendship by Jady Day Studio, Playtime by DitaB; A delightful day by Two Peas in the Bucket; Promise by Shabby Princess

***

Żeby jeszcze było mało tych nieprzyjemności, to kilka dni temu poruszyło mnie doszczętnie wydarzenie, mające miejsce na parkingu pod stacją kolejki w naszym miasteczku. Znaleziono tam ugotowanego 4-miesięcznego chłopca w samochodzie... Próbowano go reanimować, ale niestety nie udało się :(((. Ojciec ZAPOMNIAŁ odwieźć go rano do opiekunki, ZAPOMNIAŁ o nim wysiadając z samochodu i POJECHAŁ normalnie do pracy kolejką!! Gdy matka tylko dowiedziała się, że chłopca nie ma tam gdzie być powinien rozpoczęła całą akcję.
Teraz jak to piszę, to ciągle mam gęsią skórkę... Mi się to w głowie nie mieści!! Zapomnieć to można parasolki czy portfela, ale nie DZIECKA. Nawet będąc bardzo roztrzepanym!

1 komentarz:

mój kolorowy świat pisze...

Skrap bardzo udany, fajne kolory - zieleń i brąz, ja lubię takie zestawy.

O szok! Jak można zapomniec o dziecku, brzydkie słowa mi sie cisną na usta:/ Jednym słowem świat stanął na głowie, kasa i pogoń za nią sprawiaja,że ludzie tracą głowę. Czas by się świat zatrzymał, przystopował i byśmy zastanowili się, po co tak naprawde żyjemy...