piątek, czerwca 12

Szarówkowy zwyklak.

Miał być odpoczynek od szycia, ale zrobiłam mini wyjątek, bo:

On zaczytuje się w komiksie. Ponoć zresztą dobrym - "Watchmen". Zerkając rano na leżącą na stolę książkę, odkryłam, że między kartkami dynda się moja tasiemka :)). Miło mi, że zamiast nawet jakiegoś bydle jakiego skrawka, użył części mojego świata ;), ale i naszła mnie myśl, że tak to być nie może! No i na szybko, zrobiona została ta szarówka z filcowych skrawków.



Digi credits:
Paper: un-petit-coin-de-verdure by Gwenn-genedes ; PS Brushes: Twizzles by FishScraps

***
Żeby przełamać tę moją frustrację i szarości tu ostatnio goszczące, nieco kolorów i zapachów z kompletnie innej bajki. Odkryłam ostatnio coś co mnie urzekło niesamowicie, a moje włosy pokochały - kosmetyki do włosów Organix. Piszę o tym, bo dowiedziałam się, że można je dostać w Galeriach Centrum ( choć o nich też ostatnio słyszałam sporo ;)), ale może i jeszcze gdzieś. Polska cena jest dość spora, bo 39 zł, ale szampon i odżywka mają prawie 400ml. Tutaj one kosztują po 6-7$. Gdybyście kiedyś miały okazję zdobyć w jakikolwiek sposób i lubicie jak włosy poza wielkimi dobrami ogólnymi, naprawdę długo nieziemsko pachną, to wypróbujcie! Linia zapachowa jest bardzo szeroka, a składniki dość przyjazne i naturalne w dużej mierze.
W tej cenie nie widziałam takiego składnikowo, pojemnościowo i jakościowo kosmetyku.

U mnie jako następny poleci grejpfrut i mango butter :). Już nie mogę się doczekać ;).

Taki sobie tam przerywnik ;)

3 komentarze:

galeria 'kameleon' pisze...

zawsze to cieszy, kiedy mężczyźni doceniają nasze dzieła. :)
a zakładka bardzo męska. :)

cub@_libre pisze...

To prawda. Mnie to jakoś cieszy wyjątkowo ;).
Zakładka, żeby być w użyciu, inna być nie mogła. Prosto, oszczędnie, bez wygłupów ;).
Ważne, że podoba się i już jest między kartami komiksu ;).

sanka pisze...

miło tu u Ciebie, piękne rzeczy tworzysz,pozdrawiam


www.sanka1.blogspot.com