sobota, lipca 4

Malinowy pokrowczyk ;)

Zakupiłam kilka dni temu coś, czego w życiu bym nie kupiła, gdybym nie wypróbowała wcześniej - kamerę kieszonkową :)). Bo jakoś mi tak śmiesznie to brzmiało. Małą, poręczną, bez 200 stronicowej instrukcji, HD, na kartę, więc zamiast tego całego zamieszania z kasetkami, błyskawicznie można mieć filmik zgrany na komputer, a moim skromnym zdaniem jakość dużo lepsza od tej bardziej zaawansowanej... Tej, którą straciliśmy... ale to już inna historia...
No i co? I siedzę i się cieszę jak goopek :)). Bo zdjęcia, to zdjęcia, ale czasami fajnie potem wrócić jednak do żywych obrazów, a szczególnie Dziecka, które baaardzo szybko się zmienia, a pamięć no cóż... z wiekiem coraz to bardziej ulotna jakaś... ;)).
Choć ona w drodze jeszcze, to korzystając z wymiarów podanych przez producenta i dodając zapas, już uszyłam dla niej wdzianko :).
Nie wiem czy potem, jak przyjdzie znajdę na to czas... Mam jeszcze sporo rzeczy do pokończenia przed wyjazdem, a tutaj sobie taką malutką odskocznię urządziłam po akwarium.

Bardzo spodobał mi się ten materiał. Na pewno jeszcze będzie gdzieś użyty. Podszewka to miękki czekoladowy polarek. Rzep pod klapką wszyty baaardzo krzywulcowo, ale wszywałam go już po zszyciu elementów, bo mi się o nim zapomniało... ;). No, a po zszyciu, na tak małym poletku, nieco ciężko manewrować... ;)

Aha, pierwszy raz zdecydowałam się na coś szalonego ;) i zakup jest w kolorze... czerwonym :)). Mam też nadzieję, że się nie pogryzą z maliną :).





Digi credits:
Papers: Reverie by Scrapcorinne, Imagine by Tootlebugz Designs, Cool Chick by Galiscrap via Digicrea

1 komentarz:

ZIELONA pisze...

Cudny jest :) :) I kolorek na zdjęciach widać, że ładniutki
:)