niedziela, marca 6

Spódniczka baletnicy bez szycia :) - kurs

U nas te spódniczki są domowym hitem od dawna. Ta będzie trzecia. Z pierwszej już nieco nam się wyrosło i czeka na siostrę, a druga niestety została w Polsce. Ta druga właśnie, była zakładana przez baletnicę dosłownie codziennie! A jako, że tańcom i śpiewom u nas nie ma końca, to co robić, prośba została wysłuchana :). 

Przy okazji kurs jak łatwo i szybko można ją zrobić.


Poprawione. Powinno już działać!

Ta wyszła tak i kojarzy mi się z arbuzem :).



A to poprzednie:


Miłego tygodnia!!
A.

16 komentarzy:

cynka pisze...

OOOOO!DZIĘKI! koniecznie dla córci swojej muszę zrobć;D! (na razie tylko tutorial mi się nie otwiera:()

cub@_libre pisze...

Zrób, zrób! Będzie radość ;).
A co do tutoriala, to mi się otwiera... I teraz nie wiem dlaczego tak jest... Postaram się coś może jeszcze zmienić.
A Ciebie - Cynko pozdrawiam serdecznie :)).
A.

Tores pisze...

U mnie też się nie otwiera, a spódniczka jest absolutnie "must be" - moje dziecko przebiera się cztery razy dziennie w coraz to nowe suknie i każda ilość spódniczek do tańca jest potrzebna. Zwłaszcza takich bez szycia!

wolfann pisze...

Agatko
dzięki za kurs bo mnie to podwójnie czeka robienie ale prawdopodobnie starsza córcia już będzie pomagać:)

pozdrawiam i ciepło myślę o Was
A.

coco.nut pisze...

a ja mam dwóch synów, co za pech! ;)


ale spódniczka super, pomysł genialny!!!

Betsy Petsy pisze...

Agatko piekne sa te spódniczki :) Mialam zamiar kiedyś takie zrobic bo widzialam gdzies już własnie ten sposób wykonania ale ciagle brak mi tiulu.
Przekonalaś mnie i musze kupić i wreszcie uszczęsliwic swoje małe baletnice :)

Super pomysł!

Betsy Petsy pisze...

Przyszłam raz jeszcze z pytaniem bo nie wiem jaki tiul wybrać, ma on byC sztywny czy niekoniecznie?

cynka pisze...

działa-dziękuję:***

Karmeleiro pisze...

ooo, taka spódniczka dla mego maleństwa to moje marzenie :))

cub@_libre pisze...

Dziewczyny cieszę się, że kurs może się przydać. Jestem pewna, że starsze baletnice chętnie pomogą i będą robić węzełki na gumce, a te młodsze może chociaż paski tiulu podadzą ;)).
Coco.nut, to nie pech, to szczęście! Ja chciałam mieć choć jednego ;).
Betsy, co do tiulu, to najlepszy będzie chyba ten miękki. Co prawda on się bardziej gniecie, ale i szybko potrafi rozprostować. Nie wiem w sumie o którym sztywnym mówisz, bo są dwa rodzaje. Najlepszy też jest matowy, bo kolory są bardziej intensywne, a mój jest lekko błyszczący.

Pozdrawiam Was ciepło!!
A.

Niedzielka pisze...

Świetny kurs! U mnie co prawda sami chłopcy w domu, ale chętne na spódniczki się znajdą, oj znajdą :)))

Piękne rzeczy tworzysz i jesteś niesamowicie kreatywna! Jak to się stało, że mnie tu jeszcze nie było? Trafiłam kilka dni temu i z młodszym synkiem oglądaliśmy twoje filcowe wyroby. Wyraźnie żałował, że już jest za duży na zestaw pocztowy i akwarium... Ale żółwika musiałam uszyć w tempie przyspieszonym :D Z radością zostaję stałym gościem!
Serdecznie pozdrawiam!

mięta pisze...

Super kursik ! Dziękuję bardzo za udostępnienie .Moja córcia (5 lat )od dłuższego czasu jęczy o taką spódniczkę jak ma myszka Angelina z jednej bajki :-)

Lili pisze...

cudne:) ja zajmuję się raczej tworzeniem warsztatu samochodowego lub salonu (wersja lux):)))
pozdrawiam serdecznie ciebie i córeczkę:)

(z)ręcznie zrobione pisze...

no i blog ląduje w obserwowanych :)

NibyNic pisze...

Kilka nocy temu zamiast spać, zaczytałam się Twoim blogiem i zachwyciłam pomysłami :))
Zwłaszcza spódniczką:) Na mojej córci wygląda tak:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.277887395611158.70173.100001696980936&type=3#!/photo.php?fbid=281941238539107&set=a.277887395611158.70173.100001696980936&type=3&theater

Pozdrawiam i na pewno będę zaglądać regularnie:)
Marta

Anonimowy pisze...

Super kurs, ale mam pytanie, ile to jest "kilka metrów" tiulu?