środa, kwietnia 13

Książkowo i kurs

 Najpierw o kursie jak z książki zrobić biurkowy stojaczek na wizytówki, notatki czy listy :).

Kurs do znalezienia w dziale "Zrób to sam" Czterech Kątów:





A wyszedł tak:




Chęć przeróbki książek drzemała od kiedy zobaczyłam dekorację w witrynie sklepowej z mnóstwa właśnie takich poskładanych książek. Jak złożyłam, to przypomniała mi się migawka z innego sklepu, gdzie na ladzie stał talerz z poskładaną książką, a w nią powtykane sklepowe ulotki. Dziecko natomiast pod moją nieobecność ujrzawszy tylko złożoną książkę powtykało sobie kolorowe karteczki :).
Samo składanie wbrew pozorom bardzo odprężające.

W ramach książkowego eksperymentu powstały jeszcze dwa kształty:

Trapez.


I trójkąt.

A w ramach innego eksperymentu, z książki została wycięta jakby gruszka ;), z pocieniowanymi tuszem kartkami, z gałązką za ogonek i filcowym liściem :). Nie umiem zrobić porządnego zdjęcia. W rzeczywistości lepiej się ten owocowy recycling prezentuje :).




Aby móc swobodnie poekeperymentować z książkami wstąpiłam do sklepu ze starociami i tam właśnie  nabyłam wszystkie. Nie spodziewałam się jednak, że przypadkiem znajdę tam prawdziwego starocia.
Najpierw od razu urzekła mnie swoją okładką, pożółkłymi kartkami i swoim stanem ogółem. Potem okazało się, że to biografia naszego rodaka - Kościuszki, a potem, że to wydanie z 1844r... Przelatując z zapartym tchem po rozdziałach natrafiłam na jak bliskie mi, a niespotykane tutaj hasła - Wisła, Wilanów, Warszawa. Zatem jak dla mnie prawdziwy skarb, bo chyba pierwszy raz w życiu trzymałam książkę z tak odległych czasów.
Naklejka z poprzednią ceną była dość wysoka, natomiast ja nabyłam ją dosłownie za grosze...
Stoi na honorowym miejscu :).



Od tyłu  jest trochę wgnieciona, ale jak dla mnie to jej dodaje tylko uroku :).



A poza tym to przytargałam jeszcze masę innych książek. M.in. książki dla dzieci z lat 50-tych z rewelacyjnymi ilustracjami.
No i co tu owijać w bawełnę oczywiście nie tylko książki zostały przytargane ;). Moje częste wizyty w tym miejscu zaowocowały nawet specjalnymi upustami, a powinnam dostać zwykły zakaz wstępu! ;)

Po tak pięknym, wiosennie rozpoczętym tygodniu, weekend ma być nie dość, że zimny to jeszcze mokry... A mogło być tak piękne!

Miłej końcówki tygodnia!!
A.

11 komentarzy:

Anek73 pisze...

Ta książka! Szkoła, w której pracuję nosi imię Tadeusza Kościuszki, chodziłam zresztą do niej jako dziecko... w marcu obchodziła 50-lecie istnienia.... czy byłabyś skłonna odsprzedać tę ksiązkę o Tadeuszu Kościuszce na rzecz naszej szkoły?

http://sp7klodzko.edupage.org/
http://anek73.blox.pl

carrantuohill pisze...

tyle kartek złożyć podziwiam ;-)
książki zazdroszczę

słodko- słony blog pisze...

no super książki na wizytóki , ale pracy podziwiam , a nowy nabytek wspaniały :)

mnemonique pisze...

zawsze mi szkoda książek na takie wytwory, nawet tych starych. Ale ostatnio też byłam w antykwariacie tylko po książki z ilustracjami do książek dziecięcych.

Zuza pisze...

ale boska grucha! :)

Asica pisze...

SUPER pomysł!!!

cub@_libre pisze...

Wszystkim dziękuję za miłe słowa!

Anek, no to mam teraz zagwozdkę... Napiszę maila w tej sprawie.

Dziewczyny, fakt złożyłam tych kartek sporo, ale to było naprawdę odprężające zajęcie :).

Mnemonique, ja swoich nawet tych na pozór niepotrzebnych bym nie użyła nigdy, a w starociach też się naszukałam raczej takich mało już użytecznych. Wiele osób na pewno znajdzie jednak gdzieś taką na odstrzał i chciałam pokazać, że można dać jej drugie życie zamiast zwyczajnie wyrzucić.

Pozdrawiam serdecznie,
A.

Anek73 pisze...

Podrzucam w takim razie mój mail: ak.anek@wp.pl

:)

anita się nudzi pisze...

oh jak zazdroszczę zdobyczy! ja tak wsiąkłam w trasę spożywczak-apteka-lekarz-przedszkole....,że najwygodniej kupuję na all...
tym bardzie zazdroszczę kontaktu z takimi okazjami.
A pomysł ze stojakiem przedni i bardzo gustowny

Myśka pisze...

Twoje pomysły są bardzo inspirujące! Mam niedosyt i czekam na więcej! :)

Nulka pisze...

jeny o.O jaka grucha boska!!