czwartek, listopada 10

Pudła, znaleziska i zmiany planów ;)

Postanowiłam zalewające nas kartonowe pudła wykorzystać na zalewające nas zabawki, ale żeby nie były takie całkiem pudlane dorobiłam im pokrowce.
Generalnie zamysł był bardziej rozwinięty i miało powstać miasteczko. Czyli pokrowce z aplikacjami okien, drzwi i dodatków, a na górze zrobione wieczko - dach z kominem. W kominie natomiast jest doszyta tiulowa pętelka - dym, jako rączka do otwierania. Jeden nawet taki powstał, choć nie jest jeszcze skończony zupełnie do pokazania, ale stwierdziłam, że wygląda fajnie, ale tyle z tym zabawy, że to nie na moje aktualne siły ;)

Na razie powstały trzy. Do pełni szczęścia jeszcze dwa by się przydały, ale to po krótkim odpoczynku od tematu ;).


Pokrowce powstały z bardzo grubego bawełnianego płótna, ze wstawkami z haftowanego w rybki lnu :).
Górę trzyma gumka.



Są dwa takie duże i jeden mniejszy z poprzedniego zdjęcia.


 Niestety ciężko się prasuje, ale prasowane było :).




Nie byłabym sobą gdyby coś do kompletu nie powstało i skrawków się nie wykorzystało ;).
Dwa woreczki na drobne figurki.


Rybkowe aplikacje wykonane z użyciem papieru Heat`n Bond. Jakoś omijałam ten produkt, a po teście już tylko tak aplikuję ;). Najpierw kawałek tkaniny trzeba naprasować na jedną stronę z klejem, potem wyciąć kształt, odkleić od spodu papierek jak z naklejki, naprasować w miejscu aplikacji i obszyć. Nie rusza się aplikacja, nie marszczy, nie strzępi itp., itd. :).


No i jeszcze w okolicy pudeł zasłonka, która powstała już daaawno, a pudła do niej nieco nawiązują ;).
Oczywiście pod światło wyszło fatalnie, ale ogólny pogląd jest :).
A z kropkowej tkaniny jeszcze parę rzeczy jest, ale o tym już innym razem :).



Pierwsza wersja zasłonki miała być zawieszona na zatrzaskowe koła, ale po ich włożeniu coś mi nie grało i musiałam dokonać przeróbek, czyli w miejsce dziur naszyłam koła z tego turkusowego lnu :).


No i kokardki też w rybki :).


I całość razem. W kwestii dziecięcej prócz dorobienia pudeł, jeszcze kąt do rysowania muszę ogarnąć ;).


***

Chciałam jeszcze pokazać jaka tkaninowa niepodzianka mnie spotkała. Zakupiłam w moim ukochanym sklepie ze starociami worek skrawkowych vintage`owych tkanin w kwiatowe motywy. Generalnie lubię kwiatowe, ale jakoś te mnie szczególnie nie przekonały, ale wiedziałam, że to będą grosze, więc wzięłam. W domu okazało się, że to wcale nie skrawki, ale kupony po co najmniej metr, a głównie po 2 i że wszystkie mają doszyte wycinki innych tkanin z tej kolekcji, więc po wycinkach rozmarzyłam się co to ja mogłabym  nie mieć ;). Generalnie są bardzo dobrej jakości, wszystkie 100% bawełny i w rewelacyjnym stanie! Generalnie ta firma ma dość drogie tkaniny i dobrej jakości.
No i sobie siedzę i przekładam i myślę co by tu, ale póki co cieszy mnie samo znalezisko za grosze.

W sumie jest 9 płacht :).







 I te doszyte próbniki. Trochę pozawijane i pogniecione.





Teraz czekają na kąpiel i prasowanie ;).

A a propos prasowania, to również tam, nabyłam sobie wreszcie małą deskę i taką do prasowania trudnych miejsc i rękawów.
Z reguły jak się rozkładam z szyciem to na podłodze i marzyło mi się, żeby jeszcze mieć pod ręką małą deskę na podłodze, a małą chciałam do rozprasowywania szwów w woreczkach np. :).
Oczywiście obie wymagały zmiany pokrowców, co też uczyniłam. Trochę leniwie, bo na podwójnej tylko na jedej części na razie pokrowiec, ale co tam ;).



***

I ostatnia już wieść o zmianie planów. Generalnie od dłuższego czasu planuję i umawiam się z wieloma osobami co to my nie zrobimy jak przyjadę w grudniu do Polski, ale siedzę i myślę i podjęłam już ostateczną decyzję, że po tak ciężkim roku, ja na jego koniec i Święta marzę tylko o jednym, o spokoju! Bilet jest, ale marzenia z nim wygrywają... Nie dam rady pogodzić wszystkiego, zobaczyć wszystkich, organizować podróż, przeżywać zmiany czasu, a to wszystko zimą z dwójką dzieci, żeby wrócić pod koniec stycznia i już w czerwcu znowu się organizować do kolejnego wyjazdu. Wybrałam czerwiec i wtedy będziemy wznawiać nasze rozmowy o spotkaniach :).
Wiem, rozczarowałam, ale takie ma potrzeby dusza ma, a w sumie to cała Rodzina ma :). On bierze długi urlop i będziemy się tarzać wszyscy w śniegu ;). 

Dziś z resztą popruszył pierwszy śnieg, ale szybko zniknął.

Miłego weekendu!
A.

12 komentarzy:

Annasza pisze...

Świetny kącik do zabaw, sama taki chciałabym mieć! Ten pomysł z obszywaniem kartonów jest bardzo fajny, pozwolę sobie zgapić, jak tylko zacznę urządzać pokój najmłodszemu, bo dokładnie tak samo - i pudeł i zabawek ci u nas dostatek ;)) A materiałki CUDNE, marzenie po prostu :) Pozdrawiam serdecznie :*

Tuome pisze...

pomysł na pudełka jest wspaniały ^^ można zgapić? :)
cały kącik prezentuje się wspaniale :)
materiały bardzo ładne - i jaka miła niespodzianka ^^
fajna deseczka :) ja nigdy jakoś nie opanowałam używania takiej małej :D
pozdrawiam

Jaszmurka pisze...

Uwielbiam do Ciebie tutaj przychodzić i z kubkiem gorącego "kakała" cieszyć oko czymś co zrobiłaś :)
(coraz rzadziej to jest...ale i tak mnie nieziemsko cieszy :* )

buziole! :*

anita się nudzi pisze...

no właśnie od dawna poszukuje tego papieru do aplikacji-dziękuję,że podałaś nazwę,może wygooglam w Polsce.bardzo twórcze podejście do bałaganu-co i ja lubię:].Woreczki to lekarstwo na wszelki bałagan a i pudełka niczego sobie pomysł:]

Betsy pisze...

Agatko pomysł z pokrowcami na pudla genialny ! Wspaniały kącik urządziłas dziewczynkom :)

ten papier to i mi by sie przydał bo ostatnio robilam aplikacje i prułam non stop, tak się przesuwała ehhh :/

Gosik pisze...

przepieknie urządzony kącik! wspaniale sie prezentuje! a te tkaninki sa przecudne! pozdrawiam serdecznie!

agea pisze...

fajny pomysł z tymi pokrowcami i woreczkami, a zasłonki pięknie się prezentują:)
takich zdobyczy materiałowych to ja zazdroszczę:)
pozdrawiam

zmalowanalala pisze...

Całość wygląda bardzo fajnie.Super!

BigMama pisze...

cudne są te groszkowe zasłonki :D

Magda pisze...

Świetna robota :-)

Kangala pisze...

Piękne te tkaniny!!! To był dobry wybór:)Uwielbiam takie klimaty vintage.
wpadły mi też w oko aplikacje z rybkami, są przepiękne! Ja robię je z flizeliną dwustronnie klejącą, ale biorąc pod uwagę mnogość jej nazw nadawanych przez producentów myślę, że jest to ten sam sposób aplikacji:)
Pozdrawiam serdecznie i już nie mogę się doczekać co powstanie z tych pięknych kwiatowych tkanin.

atenkowo pisze...

Pomysł na pudełka genialny :)