piątek, lipca 24

Czerwony kapturek i jesiennie trochę

No tak, Łucznik jest, ale... Wydawało mi się, że maszyna, to maszyna i każda szyć będzie i współpracować będzie ;). Jedna tylko mniej, a druga bardziej "zaawansowanie". A tutaj niestety ryfa... Bardzo proste szycie, a i owszem, przy grubszych materiałach już się buntujemy i póki co złamałam w ciągu dwóch dni dwie igły... Na razie więcej nie mam ;). Postaram się ten stan rzeczy zmienić szybko. Sprawne nawijanie na szpulkę to tylko na jedną - oryginalną, na moje za wąskie nie nawinie, więc muszę ręcznie..... Moja stopka do wszywania suwaków i lamówek też się nie nadaje, a do tej nie mam... Tzw. wolnego ramienia nie posiada, a to jednak ułatwia obszycie małych torebek czy etui. No i tak mogłabym jeszcze coś wynaleźć. Staram się nie narzekać, ale jakoś ciężko mi to przychodzi ;).

Na razie prosta chusteczka Dziecku z wiewiórkami :). Dziecko jest wyjątkowo anty-czapkowo-kapeluszowe. A że teraz na słoneczku non-stop, to postanowiłam zrobić mniej inwazyjną chusteczkę na gumkę. Niby jest lepiej, jak się czymś zajmie, a jak sobie przypomni, to historia od nowa... No, ale choć trochę ochrony jest :). Na dole w "wiewiórkowym tunelu" ukryta gumka.
Mam cichą nadzieję, że jak się już z nią oswoi, to nie będzie chciała ściągać z głowy ;))).




Digi credits:
Paper: Cool&chick by galiscrap via Digicrea; Elements: Bohemian Girl by PouYou, His Declaration by Choubinette


Druga rzecz to torbo-worek w jesiennych barwach. Z wyjątkowo długim paskiem. Właściwie do noszenia przez ramię, ale jak pokazane poniżej z zawiązanym paskiem można i na ramię. Materiał ciepły, grzejący, ale nie wiem jak on się nazywa. Troszkę rozbudowane dno, "olamówkowane" tym samym materiałem co pasek, ale tradycyjnie na zdjęciach wyglądają inaczej ;).
Chciałam właśnie mieć coś na typ takiego luźnego worka. Zamykana na zamek.


Zbliżenie na pasek, bok i materiał :).

Wersja alternatywna, na ramię.

Tutaj jeszcze w słoneczku i widać jaki ten pasek jest długi :).

Digi credits:
Paper: Victorian Brag Book by Tempusfugit; Elements: Lady in Purple by Fran


***
Czy u Was też są takie komary??? Matko!! Nie można chwili posiedzieć bo już bzyczą, kłują i piją... Dziecko okazało się być uczulone, więc ma opuchnięty placek na placku i wygląda jak po jakiejś chorobie... Te płyny odstarszające mało dają... Na szczęście tego nie drapie, ale i tak jest mi jej strasznie szkoda, bo biedak nie umie się oganiać, a te małpy tylko na takich czyhają... A nim ja wypatrzę i dolecę, to zdążą już zrobić swoje... Smaruję maściami i niby jest lepiej, ale akurat tym się interesuje i rozciera...

Gdyby nie one, to na wsi byłoby naprawdę cudnie, a tak jest tylko... cudnie ;))).

Miłego weekendu!


1 komentarz:

galeria 'kameleon' pisze...

ta torba jest przecudna! kolor, kształt! bomba :)