piątek, października 2

Wpadła gruszka do fartuszka, a za gruszką...

...dwa jabłuszka, a śliweczki brak... ;).

Taki wierszyk chodził za mną robiąc ten komplecik :). Kamizelka i spodnie na jesienne dni. Na ciepłym, kremowym polarku :).





Na razie jeszcze bardziej pasują w wersji wywijanej.

A te zostały zrobione jako pierwsze, na próbę. Ale, że wykorzystana częściowo została oryginalna część spodni z kieszonką z przodu i z tyłu, gdzie było grubiej, to gumka dobrze tam nie trzyma i trzeba je przerobić. A sztruks ma fajny miętowy kolor, czego nie dało się uchwycić.


3 komentarze:

Jaszmurka pisze...

Jaki materiał O_o

Dałabym się za niego pociąć :P

Przepiękny komplet- ja wybałuszam oczy jak sobie pomyślę, że Ty tak sama... sama własnymi ręcyma .

mój kolorowy świat pisze...

REWELACJA ! Alez z Ciebie zdolna kobitka, chylę czoła ;)

anita22 pisze...

aleeeeeeee boskie wzory!!!!!no zazdraszczam przeogromnie dostępu do TAKICH materiałów :/ alez wesoła jeseisń się szykuje :P