czwartek, grudnia 17

Domek. Lalkom. ;)

Zawsze marzyłam o domku dla lalek. Miałam, ale taki, że na kilku półkach regału było urządzonych kilka pięter. Po kilka pokoi na piętrze ;). Ten nie będzie taki rozbudowany. Będzie inny ;)
Chciałam domek zrobić Dziecku. Szukałam inspiracji w sieci i trafiłam na flickrze na domki. Potem na tutorial do tych domków.
Zaczęłam działać :). Moja wersja jest większa, bo zdawałam sobie, sprawę że będzie mnie on kosztował sporo pracy, a jak sporo, to chciałam pomieścić więcej ;). Tak sobie przeliczałam, że się przeliczyłam, ale już trudno. Za ściany posłużył mi cienki materiał w pepitkę. Już nigdy więcej nie będę na niego nic naszywać! To była niecodzienna masakra i nietuzinkowy dramat... Wszystkie okna są do bólu krzywulcowe, a nawet wszywane ręcznie krzaki powodowały marszczenie... Trudno...
Wewnątrz domu, jako ścianki nadające mu kształt posłużyły kratki - plastikowe kanwy dla haftujących ;), owinięte w ocieplinę. Najpierw każdy element owinięty pojedynczo, a potem jeszcze wszystkie razem. Mogłam te kratki zrobić większe, to może konstrukcja byłaby pełniejsza i dzięki temu się lepiej trzymała...
Był to na tyle duży projekt, że pewne rzeczy ciężko było przewidzieć i tak dlatego np. na okienku na poddaszu musiały wylądować guziki do zapięcia... A szczyty bocznych daszków wystają nieco bardziej ;). A w saloniku się pofalowały tapety... Marną tą ekipę wynajęłam do budowy... ;)

Wszyscy pieką pierniki. U mnie też będzie akcent świąteczny - piernikowy, bo się przy tym domku napierniczyłam... ;)). Napierniczyłam bardziej niż myślałam, że napierniczę oglądając cudze domki ;)). Ale za to zbudowałam swój pierwszy dom :). W którym póki co jeszcze mieszkańców brak :).
Mam nadzieję, że Dziecko nie zauważy wszystkich spierniczeń tej marnej ekipy, a zabawę będziemy mieć w domku przednią ;)).

Na materiale ściankowym - w pepitkę znowu wyszły jakieś dziwne wzory...

Tak wygląda front po rozpięciu i rozłożeniu.

Na dachu mamy dymiący żółtym tiulem komin ;). A przednia część zapinana jest z dwóch stron na guziki.

Pusty z przodu.
Urządzony. Z góry ;). Z widokiem na ogród ;).

Nie ukrywam, że z chęcią zamieszkałabym w domku z salonem z przeszkloną jedną ścianą, z widokiem na ogród, staw, z biurkiem właśnie pod oknem i z kominkiem coby zimą dogrzewał... Ponoć co godzinę trzeba oderwać wzrok od pracy i popatrzeć w dal. Oczom wtedy lepiej :). A o ile byłoby lepiej oderwać się i popatrzeć w nie byle jaką dal ;)). Ehhh, marzenia... Znam nawet taki dom i od momentu zobaczenia go, marzenia trwają i m.in. dlatego tak spodobała mi się ta wersja domku.

Wnętrze saloniku. No cóż, na razie nie ma na czym jeszcze usiąść... ;). To coś z przodu a la stolik to sekretarzyk z szufladkami :).



Zwierzęce obrazki :).

Przy stawie można przysiąść na ufilcowanych kamieniach :).

A teraz poszczególne ściany plus szczegóły.





Elementy drzewka ufilcowane, a potem wszyte. Jabłuszka oraz inne kulki ufilcowane dzięki korespondencyjnemu kursowi Anity aka Matka Polka co się nudzi :). Jeszcze ćwiczę, ale jeszcze raz bardzo dziękuję, bo zaczęło się coś kulistego kształtować ;). :****
A zielone zawijaski, to elementy filcowej taśmy z darów od Wolfann ;) :****

Przed domkiem można rozłożyć kocyk. A na przegryzkę zabrać ze sobą owoce ;).
Ten koszyczek, podobnie jak kostka z "Plejstejszyn" momentalnie stał się ulubionym rekwizytem Dziecka :). A że mały to dlatego powstała kobiałka, biorąca udział w losowaniu i coś jeszcze, ale to już kiedy indziej.

Nie ma jeszcze zwierzaka, ale domek już dla niego jest ;). Jest też legowisko, do wygrzewania się na słońcu, smaczna kostka, a do zabawy piłka ;).
Domek, bo budą tego nie da się nazwać ;). Daszek z pozostałych po dachu kropkowych trójkątów, a w ścianki włożona też ta plastikowa kratka. Wyszedł proporcjonalnie duży do reszty, ale co tam! Wstępnie mianowałam go Reksem ;).

No i tak prezentuje się to tugeder :).


Pomysłów na dodatki mam jeszcze sporo, ale gdybym chciała je wszystkie od razu wprowadzić w życie to nigdy bym go nie skończyła ;).


***
Zwyciężczynie candy informuję, że paczuszki poleciały :). Dajcie znać jak dojdą! Dajcie też koniecznie znać jak zbyt długo by nie dochodziły!! Choć mam nadzieję, że nic takiego się nie wydarzy.


Miłego weekendu!!



39 komentarzy:

Marzena pisze...

O matko i córko ! Rewelacja !!

Mi-ju pisze...

Szczęka mi opadła do samiutkiej ziemi! Wspaniały!

ifONA pisze...

Szacunek wielki! Super pomysł, a jeszcze lepsze wykonanie :) . Chylę czoła przed wielką ilością starannie wykonanych drobiazgów. Rewelacja :)

Jolinka pisze...

Jesteś niesamowita!!!
Cudowny domek... Twoje dziecko ma naprawdę szczęśliwe dzieciństwo:)

Rybiooka pisze...

Mi już brakuje słów na te TWOJE WYTWORY CUDNE POTWORY!!!
Pięknie to wymyśliłaś, poszyłaś !!
Szacun moja droga ogromny.
I tak sie zastanawiam co dalej tu mnie zaskoczy ?

Madziorek pisze...

piękny, cudny, marzenie i bajera ;-)

migdalowomi pisze...

nie kuz Cie nie lubie:):)
Agacorze jest REWELACYJNY!!!

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

ja tu już więcej nie zajrzę...bo łapię potem doła na cały dzień;P Takie cudowne rzeczy tworzysz, że nic tylko łbem w futrynę walić, że samemu się nie umie... Boski domek, cudowny, brak mi słów (a tutoriala podejrzę i może jednak mimo wszystko spróbuję spaskudzić po swojemu;P)

Betsy Petsy pisze...

Buzia mi się usmiecha od ucha do ucha :) Zapragnęłam być małą dziewczynką i pobawic sie takim cudeńkiem :) Twoja córcia ma wspaniałą mamę !
Pięknie to wszystko doprecyzowane, zachwycam sie każdym szczegółem. Jakiś medal Ci sie za to należy :) FANTASTYCZNIE ! Az sie boję moim córkom pokazac bo wiem co powiedzą mamo chcemy taki domek, prosimy uszyj" i co ja im odpowiem, ze ja tak nie potrafię... :)

Kitek pisze...

ALE ŚWIETNY! SUPER POMYSŁ!

Betsy Petsy pisze...

"się przy tym domku napierniczyłam" nie mogę powstrzymać się od śmiechu :))

Haftowane prezenty pisze...

Matko jedyna!!!! Jestem po prostu powalona. Już plejstejszyn mnie powalił, a teraz ten domek dobił zupełnie. I jeszcze moje dziecko to zobaczyło i mówi - mama ja też chcę :). I jak ja mam to zrobić? Chyba złożę zamówienie u producenta LOL.

kerlaja pisze...

Ogień! Po prostu ogień! Ten domek jest cudny! Podziwiam za cierpliwość i staranność. Fantastyczna sprawa.

anya.es pisze...

To jestt coś wspaniałego!!! Dziewczyno , ale Ty zdolniaszka jesteś niemożliwa i w dodatku jeszcze pracowita...Podzielam wszystkie opinie i do zachwytów dołączam mój. Jesteś jakimś Aniołem może ??? Twoje dziecko ma mamę że hej!!! :)

sanka pisze...

Śliczny ten domek !!! Tez bym taki chciała poczynić ale obawiam się, że moje umiejętności krawieckie mogą okazać się niewystarczające...

Calista pisze...

śliczny i jaki pomysłowy :)

cassia.wu pisze...

Zaszalałaś! Super!!!Ale szczęśliwa musi być córcia:)))Pozazdrościć takiej pomysłowej i zdolnej Mamy.

truskawkaM pisze...

o.O szczena mi opadła o.O domek jest fantastyczny- idelany ! czad !

anita22 pisze...

Agata! ty jestes perfekcjonistką! kłaniam się w pas przed twoim zaangażowaniem i ...w ogóle! kuleczki jak ta lala ! już się boję co z nich potem powstanie! ah, zastrzeliłas mnie tym projektem!

Hafija pisze...

rewelacyjny!

Ata pisze...

Padłam z zachwytu!! Ależ cudeńko!!

inno pisze...

zaniemówiłam...!! Normalnie brak mi słów...!!!

cub@_libre pisze...

Wszystkim komentującym chciałam bardzo podziękować za te wszystkie fenomenalne słowa!! Jest mi bardzo bardzo miło!!
Agata

alexls pisze...

Wow! Wszystkie pochwaly z pelni zasluzone! Domek jest jak z bajki!

bachud pisze...

No po prostu padłam na pysk z wrażenia! Nieziemskie wykonanie i rewelacyjny efekt!

Gazynia pisze...

szok!!! Stworzyłaś cudeńko! Dopieszczone w dodatku w każdym calu!!!

CUDO!!!

marysza pisze...

umarlam;o genialne!!!!

Silanna pisze...

I ja zbieram szczękę z wrażenia, cudowny domek, wspaniały.

Miluszka pisze...

O Matko i Córko!!!
Jakie tu cudności... aż mi dech zaparło...
Serdecznie dziękuję za podłączenie się do akcji szycia przytulanek:)

pasiakowa pisze...

Jesteś niesamowita!!!!

rafija pisze...

RE_ WE_LAC_JA....

www.rafija.blogspot.com

Green Canoe pisze...

Musze to napisać - jestem w SZOKU!!!!! i nawet nie wiesz jak się ciesze, że znalazłam wreszcie inna taka wariatkę, co tez szyje swojemu dzieciu zabawki:):)Za ten domek powinnas dostac Oskara,Nobla, Order Usmiechu i wszystkie inne wazne nagrody świata:) Uściski wielkie, Asia

Drycha pisze...

no ja Cię kręcę...
świetne! nic tylko patrzeć.
te wszystkie szczegóły.. w ogóle pomysł.. i wykonanie!
no no :)

dorotaluk pisze...

Genialne...jesteś niezwykła!

mysza_tworzy pisze...

Niesamowite! Chylę czoła! Super! Podziwiam!

"niekiedy" pisze...

cudny! przepiękne, niesamowite zabawki. pozdrawiam serdecznie, ewelina :).

MamaKini pisze...

siedzę i podziwiam a jak skończę podziwiać to zaczynam od początku.

http://gosi-pragnienia.blog.onet.pl/

Madiza pisze...

ech..zachwycające.. domek z duszą ! jesteś niesamowicie kreatywna!

japkowa pisze...

Niesamowity... Sam pomysł zachwycający, a te detale.. powzdycham sobie troszkę :)