piątek, stycznia 8

Kolejne. Sztuk dwie ;)

Kangur Tolek. Czyli rodzina kangurów już w komplecie :). Jako, że Pani Tola i Tolinka miały elementy odświętne, to i on posiadł muszkę i marynareczkę ;).
Czyli powstała rodzina kangurów przy niedzieli ;)).




Nareszcie razem!!

Zwierzęca miłość ;))

Koncepcja kociego stroju ruszyła nieco, ale w międzyczasie zupełnie spontanicznie powstał wyluzowany Maurycek zimową porą ;)). Wyluzowany, bo ta seria, na którą składa się jeszcze królik i wiewiórka ma taką z deka odchyloną pozycję z odkrytym brzuszkiem i rozrzuconymi łapami ;).

Zimowy strój Maurycka to efekt przeglądu za małej odzieży Dziecka ;).




Jeszcze kilka szmatek :). Poszłam głównie po kilka sztuk muliny, ale w moim sklepie ciągle trwają nowowroczne zniżki, więc ciężko było się nie oprzeć... ;))

Korpusikowe.

Kilka kolorowych. Kropki, kratka, len żółty i w paseczki.

***
Poza tym to chciałam się z Wami podzielić fantastycznymi niespodziankami jakie mnie spotkały w tym tygodniu. A mianowicie, dostałam wyróżnienia aż od trzech wspaniałych kobiet!! Wyróżnienia rozdystrybuuję w najbliższym czasie, ale póki co chciałam bardzo podziękować w kolejności wręczania: Ani z Zielonego Wzgórza, Migdałowej Ewelajnie i Zuzi z bloga Szycie jest piękne. Jest mi tym bardziej miło, że to właścicielki szyciowych blogów, pełnych inspiracji, na które zaglądać uwielbiam! Kochane, uśmiech mam od ucha do ucha, nieopuszczający lica ;)).

Tym bardziej to miłe, bo akurat z początkiem stycznia obchodzę rok blogowania!! Długi rok, obfitujący w masę fajnej zabawy, ale i nauki też masę ;). Wreszcie nauczyłam się szyć, spróbowałam różnych rzeczy, które kusiły od dawna. Na mojej liście marzeń, kto wie może do spełnienia jeszcze w tym roku, jest ceramika, ikebana i masa solna. Podziwiam prace, a często się wręcz ślinię i może coś mi się uda. Najtrudniej będzie chyba z ceramiką, ale zobaczymy. Trzymajcie kciuki!!
Poza tym z założeniem bloga wiąże się jeszcze jeden ogromny plus: poznałam całą masę FANTASTYCZNYCH BLOGÓW i BLOGEREK!! :) Bardzo chciałabym kiedyś móc wziąć udział w tych Waszych zlotach i poznać Was osobiście :). Bardzo! Swoimi ciepłymi słowami w komentarzach i mailach dodajecie mi siły i niesamowitego kopa do pracy!

Mogę mieć urodzinowe życzenie/marzenie nim zdmuchnę świeczki?? ;)))

Ostatnio przychodzi Was coraz to więcej do mnie, co mnie baaardzo cieszy, dzięki temu wiem, że nie wariuję kraftowo sama, a są jeszcze inne pozytywne i szalone wariatki :)) i bardzo chciałabym, żeby każdy z odwiedzających zostawił po sobie w miarę możliwości choć słówko w komentarzu, dając tym samym znak życia ;). Jestem bardzo ciekawa kto mnie odwiedza. Część oczywiście znam, ale całej masy nie, a chętnie bym poznała. Stali bywalcy oczywiście też mile widziani :))


***

Jeszcze słówko o przepysznościowym candy materiałowym :). Organizuje je sklep Jednoiglec, który ma tkaniny przecudnej urody, naprawdę zapierające dech w piersiach. Zabawa do 30 stycznia.


Weekendu z gumy*!!! ;))

*Pamiętacie Donaldy albo gumy kulki?? hihi
Młodzież to pewnie nie pamięta ;)

32 komentarze:

Mi-ju pisze...

Gumy pamiętam. To wcale nie było tak dawno:P choc bolesne jest niezaliczanie się już do młodzieży...
Torbacze cudowne, ale rozkraczony Maurycy powala :D

makneta pisze...

Powalają na kolana te kangurki, szczególnie ten szary jest słodziutki.
Mogłabyś jakoś określić rodzaj tkaniny z której robisz ciałka? To wełenka?
Gumy też pamiętam, głównie jako szczyt marzeń z Pewexu.

cub@_libre pisze...

Dzięki Dziewczyny! Mojemu Mężowi też szczególnie szary Maurycek przypadł do gustu :)
Makneta, co do materiałów, to szary jest z wełnianej mieszanki, a kangury z lnianej. Wspomniałaś też o Pewexie - całej masie wspomnień i magicznym miejscu moich dziecięcych lat. Ale się zanurzyłam w te piękne wspomnienia... :)
Pozdrawiam
A.

Kitek pisze...

wszystkie zwierzaki są cudne, ale Maurycek jest moim zdecydowanym faworytem!
a gumy pamiętam nawet historyjnki z donaldów zbierałam! :-)
chciałabym zeby ten weekend byl z gumy, bo juz moje plany torchę wziely w łeb, chciałam szyc od rana a tu teściowa się z wizytacją zapowiedziała :-0

Zielona pisze...

Pewnie że pamiętam gumy :P A mam 20 lat ;) a kulki to jeszcze się znajdzie w niektórych sklepach :)
Świetne kangurki :) :)

worQshop pisze...

Mysza w sweterku rządzi :) chciałoby się aż wyściskać! Cudowne dzieciństwo czarujesz swojej córci tymi wszystkimi grami i zabawkami! Pozdrawiam cieplutko! Kasia

anya.es pisze...

Ślicznie rozmnażasz kangurki, Kochana! Maurycy wygrał konkurs piękności ... :)
hmmm "Donaldy" to smak luksusu z Zchodu z czasu mojego dziećiństwa ! Historyjki obrazkowe były obiektem westchnień i zazdrości. Były jeszcze gumy "Pedro" chyba rodem z Dedeerówka. No i mleczko kakaowe w tubkach, chałwa na wagę... Pozdrawiam z zasypanej kompletnie śniegiem Ojczyzny! :)

Agata pisze...

Kangury są wspaniałe!! Podobają mi się kolory ich uszu i kieszeni!
A przy okazji składam życzenia z okazji roku blogowania - oby tak dalej!! :)

Gumy oczywiście pamiętam :)

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

Śliczności! A maleństwo w sweterku rozczulające;)

Gumy i Pewex oczywiście pamiętam, bo ja jestem z tego pokolenia co nawet w myśl kategori ZSMP-owskich (kto pamieta co to było ZSMP?:) do młodzieży się już nie zalicza;)
No i życzę drugiego równie owocnego roku blogowania. Twój blog jest jednym z tych, które mnei najbardziej inspirują, a Twoje dzieła stanowią dla mnie motywację, żeby ciągle próbować;)

wolfann pisze...

Maurycy cudowny...wszystkie są piękne...niesamowita jest Twoja kreatywność i cieszę się,że jeszcze chcesz odkrywać nowe techniki...
napisz jakiej wielkości są te postacie bo tak na zdjęciach ciężko określić...

pozdrawiam serdecznie i ściskam tęskniąc za żywym spotkaniem

IVONNA pisze...

Piękności szyjesz, same słodziaki:)
i od razu pary i całe rodzinki. Podziwiam Twoją kreatywność. Ja w nowym roku nie mogę wystartować.
Przydałby się rozciągliwy każdy dzień a nie tylko weekend.
Gumy też pamiętam, miałam pudełko pełne historyjek obrazkowych, a do Pewexu chodziłam nacieszyć oczy. No cóż było to...dawno.
Pozdrawiam cieplutko.

anita22 pisze...

sto laaaaaaaat ! blogowania :)
fantastyczne te maskotki! kolejny powód do zazdrości i pozytywny kop do działania dla nas :)
to już rok..tylko rok i tyle zdziałałaś-aż się cieszę na kolejny!tyle cudeniek do podziwiania :)

a najbardziej to się ciesze,że się poznałyśmy! koniecznie musimy kiedyś na jakiś zlot się wybrac i spotkać!

cub@_libre pisze...

Dziewczyny zwierzaki bardzo dziękują! Szczególnie Maurycy :).

A tematem gum wywołałam sobie, a głównie dzięki Wam całą masę wspomnień!

Kitek=> No właśnie były jeszcze historyjki i wymianki! Wizyty teściowej nie zazdroszczę ;). Mimo, że nie mam źle, to lepiej być dalej ;).
Zielona=> Zastrzeliłaś mnie znajomością tematu mimo tak młodego wieku :). A obecnością kulek w sklepach to już w ogóle. Eeee, i tak pewnie smakują inaczej ... ;)
Anya=> Chałwa na wagę bliska mi rzecz, mleczko pamiętam, a gum Pedro kurcze nie znam.
Agata i Pat => mam nadzieję, że wytrwam jeszcze trochę w blogowaniu ;)
Wolfann=> Zwierzaki całkiem spore - koty 36cm, kangury 30cm, a mysz 22cm.
Też tęsknię za żywym spotkaniem!! Najbliższe będzie możliwe maj/czerwiec, więc w sumie za chwilę ;).

Pozdrawiam Was serdecznie!!
Agata

anita22 pisze...

aha! ja uwielbiałam donaldy! zbierałam te obrazki :) Ale to chyba był symbol tamtych czasów ...i pocztówki :)

coco.nut pisze...

kangurza rodzina jest cudna, Maurycy również!

ja zaglądam od niedawna, piszę chyba pierwszy raz... ale mam już twój blog w linkach, więc nie przeoczę niczego ;)

migdalowomi pisze...

qq to ja:)Agato! Agato!...jedz do Australii-:):)boskie wyszly i tyle:)
no a urodzinkowo to wlasnie mi przypomnialas ze ja chynba tez roczek koncze hmmm sprawdze..i szykuje juz prezent dla Cie:) buziole dwa wielkie:)

agaw pisze...

Pamiętamy, pamiętamy :) No i przecudne zwierzaki :)))

Madlinka pisze...

Zwierzątka są bombowe,szczególnie Maurycy:)
Ja chyba należę do młodzieży jeszcze:P,ale pamiętam gumy kulki,był na nie szał jak byłam w szkole podstawowej i ta zafarbowana na niebiesko albo czerwono buzia hihi;)
Oczywiście,że zaglądam,chociaż nie zawsze mogę zostawić po sobie ślad,ale jestem:)

inka pisze...

prawie 20lat to jeszcze młodzież, prawda? :)
To młodzież pamięta, nawet bardo dobrze! :)
I Frugo, i Milkiłejowe gwiazdki, i wiele innych rzeczy ;>

inka pisze...

No i zapomniałam...
Mysz będzie mi się śnic po nocach, jest CUDOWNA!

Rybiooka pisze...

Egzemplarz ostatni zajefajny, banana mam na twarzy :) no odjazd totalny !!!

Donald ale wyłącznie z historyjka pamiętam :)
A gumy kulki to z Niemiec ech to były czasy.....

Agato nie mam kiedy na spokojnie listela napisać - przepraszam ...

Ata pisze...

Gumy pamiętam, bo ja to ta młodzież zdecydowanie starsza jestem :-)
Tworzysz piękne rzeczy. Z przyjemnością do Ciebie zaglądam!

m.a.m.a. pisze...

i ja się dopisuje! podgladam od jakiegos czasu i podziwiam szczerze!!! tyle cudow w jednym miejscu przez jedna osobe i tylko w rok!!!! gratuluje z calego serca talentu i... bede dalej podgladac :)
ps. gumowej niedzieli!!!

darsi pisze...

Cudne, małe arcydziełka - jestem naprawdę pełna podziwu! :)Pozdrawiam serdecznie.

anya.es pisze...

No tak... gumy Pedro to Epoka Jurajska...
Dodam , że w Pwewexie kupowałam pierwsze mohery i włóczki, albo chodziłam poodglądać... Buziaki! :)

Betsy Petsy pisze...

Torbacze są przecudne ! A te ich ubranka są fantastyczne :) Jak zawsze cuda, cuda i jeszcze raz cuda tworzysz !
A te tkaniny, jesooo uwielbiam piękne tkaniny, wybrałaś naprawdę ładne. Pewnie cuda z nich stworzysz :)
Guma Donald to instytucja :))Smak dzieciństwa :) (my chyba ten sam rocznik, co?)
Własnie ostatnio opowiadałam moim córkom o takowej gumie z historyjkami (które kolekcjonowałam ;) i wspominałam ten zapach i smak, jej, to były czasy, az się rozmarzyłam...

Trzymam kciuki za tą ceramikę i masę solną, jestem pewna, ze i do tego masz talent.

Jolinka pisze...

Jaka elegancka para kangurków!!! Udała Ci się nadzwyczajnie, tak jak i słodki Maurycy:)
Szmatek i w ogóle możliwości buszowania po takich sklepach gdzie te cuda można kupić bardzo zazdroszczę... ale i cieszę się , że masz do nich dostęp i takie cuda możesz tworzyć:)))

Jolinka pisze...

To jeszcze raz ja... zapraszam po wyróżnienia:)

Kanianka pisze...

Gumy kulki po 20 gr i gumy donaldy z komiksem które łamały zęby pamiętam- czy to oznacza,że mam dobra pamięć czy juestem stara(wolę się nie zastanawiać ;]) pozdrawiam i stawiam 5 z wielkim + za pocztę i znaczki na rzepy :)

Kanianka pisze...

Gumy kulki po 20 gr i gumy donaldy z komiksem które łamały zęby pamiętam- czy to oznacza,że mam dobra pamięć czy juestem stara(wolę się nie zastanawiać ;]) pozdrawiam i stawiam 5 z wielkim + za pocztę i znaczki na rzepy :)

Madziorek pisze...

ja zaglądam, i to często...
i zapraszam też do mnie ;-)

Agata pisze...

Witam serdecznie;)

Wspaniałe prace z filcu, które stworzyła moja koleżanka, zainspirowały mnie do przeszukiwania internetu w celu zdobycia wszelkich możliwych informacji.Dzięki temu trafiłam na niezliczoną ilość wspaniałych stron z jeszcze lepszymi pomysłami. Jestem zdumiona jakie fantastyczne rzeczy (zabawki, patchworki, kartki, biżuterie itp.) jesteście w stanie wyczarować. Wprost nie mogę się oderwać od komputera!!! Jesteście naprawdę wspaniałe w tym co robicie i mam nadzieję, że będziecie cały czas tworzyć te śliczności :)
co do tych niesamowitych "stworzonek", które tworzysz mogę napisać tylko jedno... SZACUNEK
mam nadzieję, że przyśnią mi się te wasze prace i wytwory, i sama zacznę dziergać, szyć, filcować itp. Byleby tylko mieć troszkę więcej czasu... ehh
Pozdrawiam i całuję
Agata z Warszawy