środa, stycznia 6

Mama Kangurzyca i Maleństwo ;)

Czyli Pani Tola z Tolinką ;)

Kangurzyca była pierwszą, którą znalazłam podczas moich poszukiwań w tildowym świecie i do której zapałałam miłością przeogromną ;).
Męska wersja kota się kończy, ale ciągle zmieniam koncepcję na odzienie korpusiku, więc żeby nie marnować czasu powstały one. Pocięty jest już Tolek - głowa rodziny i myślę o kangurzej nastolatce :).
Tola wraz z uszami mierzy 30 cm, a Tolinka nie jest pełnowartościowym kangurzątkiem, bo ciężko byłoby zmieścić ją całą z ogonem w kieszeni, więc ma główkę i łapki , które są przyszyte, a w łapce ma serduszko. Poliki obu powinny być bardziej różowe, ale nie miałam różu :).
Dziecko oszalało i ciągle nimi skacze po podłodze ;).







Ta figlarka nie wskoczyła mi na drzewo, ale dla odmiany nie dała się odciągnąć od róż. Po tej naszej długo trwającej porze deszczowej zakwitło mnóstwo róż, które pachną obłędnie, a w połączeniu z tutejszym wilgotnym powietrzem wręcz bosko :)). I to nie tyle same kwiaty, co całe powietrze wypełnione jest różaną wonią. Nigdy nie czułam aż tak intensywnie pachnących kwiatów w powietrzu. Dlatego rozumiem ją i wybaczam, bo grzechem byłoby się przy nich nie zatrzymać ;)). Sama często to robię ;)

19 komentarzy:

Kitek pisze...

Wspaniałe są! przeurocze! chyba będę musiała w ten weekend sama coś uszyć, bo przy Tobie to każdy na obiboka wychodzi! :-)

migdalowomi pisze...

echhhhh...westchne sobie co?Agato Agato:):)
pikna i tyle:)
dzielna jestes ja sie za Tildy nie zabiore newer!za tryudne i tyle:)buziak duuuzy na dobra noc:)

Betsy Petsy pisze...

Nawet nie wiesz jak mi sie buzia śmieje jak patrzę na te cudne kangury :) jestes niesamowita ! Za co sie chwycisz to wszystko to wychodzi Ci perfekcyjnie ;)

viva pisze...

Świetna!

Mi-ju pisze...

Słodkie! Niepełnowartościowe kangurzątko skradło moje serce ;)

Lietdeco pisze...

Śliczne, takie słodkie milusie...
Bardzo mi się podobają.
Pozdrawiam serdecznie!

Jolinka pisze...

Zdolna z Ciebie bestyjka:)))
Kangurza mam z dzieciakiem rewelacyjna!!!

Rybiooka pisze...

Agata kurcze taka lniana kangurzyca noo miodzio!! Co ja mam pisać ? już słów brak. Ale czekam na ciąg dalszy psychicznego wykańczania Twoimi tworkami :P

ciumas :*

Ata pisze...

Obłędne!! Cudne!
I zazdroszczę Ci tych kwitnących róż... U mnie za oknem zwały białego paskudztwa :-/

Silanna pisze...

Kangur jest cudny :D jak wszystko co tworzysz, szyj, twórz ... naciesz nasze oczy

milajo pisze...

Ja to się normalnie chyba załamię.
Kobieto, częstotliwośc z jaką padam tu z zachwytu jest niedpuszczalna!
Jak Ty to robisz?? Jestem załamana. ALbo ja jakaś lewa jestem i niezorganizowana, albo Ty masz jakiś "lewy" czas :) I go sobie wykorzystujesz :)
Pozdrawiam Cię serdecznie!

anya.es pisze...

Kapitalny kangurzy tandem!!! (właściwie to , jak wspomniałaś 1,5 kangura w kangurze...)
No i nie wspominaj mi Kobieto o kwitnieniu i zapachu róż, bo mnie skręca nieco... Pozdrawiam!

Haftowane prezenty pisze...

Boskie !
A powiedz mi - trudno się szyje takie Tildowe stworzonka? Bo wyglądają na wyższą szkołe jazdy.
Gdzie można nabyć taką książkę ze wzorami?

Pzdr
Michalina

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

Nie wiem po co ja tu zaglądam, bo to czysty masochizm - każdy post to kolejne dzieło sztuki i powód do pogłębiających się moich kompleksów;) A kangurza rodzinka oczywiście boska!

jaga pisze...

fantastyczna mateczka z maleństwem

askoz pisze...

Kangurki są śliczne i słodziutkie

milajo pisze...

Cześć :)
Zapraszam do mnie po wyróżnienia :)
http://szyciejestpiekne.blogspot.com/2010/01/wor-wyroznien.html

anielina pisze...

Kangurki są urocze i takie cudaśne...Buzia sama się do nich śmieje!Nie wspomnę, że dopracowane w każdym szczególe!Pozdrawiam serdecznie.

cub@_libre pisze...

Bardzo dziękuję!!

Migdałowa=> mi też się wydawało, że są trudne, a wcale tak nie jest! Oczywiście mi brakuje jeszcze wprawy, ale z każda kolejną produkcją jej nabierasz.

Zuziu-Milajo=> właśnie sęk w tym, że mam ostatnio lenia i robię dużo mniej niż kiedyś ;). Chociaż robię też bardziej złożone rzeczy, więc ciężko orzec. Myślę, że głównym rozwiązaniem jest to, że jesteśmy z dala od rodziny i znajomych, z małym dzieckiem i nie mamy głównego złodzieja czasu-telewizora... :))
Michalino z haftowanych prezentów=> ja cały czas myślałam, że te zabawki są takie skomplikowane, ale one się naprawdę łatwo robią. Są książki, instrukcje i wykroje. Gdybyś chciała coś więcej wiedzieć to daj znać, chętnie pomogę.

A całej reszcie, razem z kangurkami naprawdę bardzo dziękujemy za cała masę pozytywnych i ciepłych słów.
Bardzo Was serdecznie pozdrawiam!!
Agata