czwartek, maja 27

Znaleziska

Wkopałam się nieźle... Czuję się dobrze, zmiana czasu za mną, mam Babcię do pomocy gdyby co, a moja maszyna się kurzy... Okazało się tydzień temu, że trzeba mi do niej transformatora napięcia z amerykańskeigo na tutejsze... Najpierw poszukiwania po sklepach spełzły na niczym, a teraz zamówiony, ale czekam na przesyłkę... A mnie normalnie roznosi. Mam pomysły, głaszczę materiały i nawet sobie głupich spodni nie moge skrócić... A pogoda w sam raz na szycie...

...i na porządki też. W starych papierach i książkach aktualnie. Właśnie podczas takiej sesji odnalazłam listy i kartki moich Pradziadków! Trzęsącymi się rękami przeglądam, podczytuję sobie i nadziwić się nie mogę co trzymam. Kawał historii, różne miejsca, różne pisma, różne stemple i daty na nich... Wącham sobie zapach papieru i przekładam je w kółko. Są listy, sa kartki świąteczne, pocztówki, karty z reprodukcją obrazów i zakochane pary. Są czarno-białe, są kolorowane, są i w sepii.

Póki co szukam dalej, może coś jeszcze znajdę.









***
Jeszcze przypominam przy okazji o moim candy, które kończy się w przyszłym tygodniu, nie wychodząc ciągle z szoku ile osób jest chętnych... :))


No i owocnego nadchodzącego weekendu!!

18 komentarzy:

Paszczata pisze...

takie stare fotografie i listy maja niesamowity urok :))

anya.es pisze...

Super że się tyle historii rodzinnej zachowało! :)

Rybiooka pisze...

Agata czy TY wiesz jaki masz skarb ???
Kurcze czy macając je pomyślałaś może o tym co ja ? czym pachną? zazdroszczę Ci !!!

Karola pisze...

o kurczaczki!!! nie lada skarb! zawsze zazdroszczę takich znalezisk, bo u mnie w rodzinie nic takiego się nie zachowało...

mojzaczarowanyswiat pisze...

rety, ale zazdroszcze Ci takich kartkowo-listowych pamiatek...cudo

Dora pisze...

o kurde blaszka i motyla noga ;) ale skarby, cudowne...i to ręcznie pisane piórem listy...

Mollik pisze...

wspaniała kolekcja!!!!! i ładny nowy szablonik :)

Betsy Petsy pisze...

Ile ja bym dała by móc poczytac i pooglądac takie znaleziska, prawdziwe skarby ! Zanurzyć się myślami w te pradawne czasy i spróbowac być TAM, to takie fascynujące. Widze jakiś list z pięknym pismem i smutno mi się zrobiło, bo po nas (naszym pokoleniu) niestety nie zostaną takie skarby, wielka szkoda...

Twój post skłonił mnie do głebokiej refleksji, dziekuję Ci za to :)

Paulina pisze...

oj ja tez mam pelno takich kartek i listow , chcialam zrobic sobie z nich cos fajnego nad biurko ale nadal nie moge wymyslec co ;)
pozdrawiam :)
http://sodalit-art.blogspot.com/

Annasza pisze...

Toż to bezcenny skarb, naprawdę! Jak ja bym chciała mieć takie rodzinne pamiątki... ale niestety, wysiedlenia, kolejne zsyłki i wędrówki ludów spowodowały, że do moich czasów przetrwało tylko tych kilkanaście zdjęć i to wszystko. Pozdrawiam :)

Agata pisze...

Jestem pod wielkim wrażeniem, jakie pamiątki posiadasz! Po moich pradziadkach niestety żadne tego typu wspomnienia nie zostały, podejrzewam, że wszystko zabrała wojna, ale to, co Ty znalazłaś jest pięknym śladem ich istnienia! Podziwiam!

Ivalia pisze...

Przepiękne znalezisko, pełne nostalgii i historii.

jola_zola pisze...

Gdyby to Różany Anioł zobaczył...
Piękne znalezisko, wprost cudowne...
teraz tylko do albumu i przekazywać swoim dzieciom a one swoim...
no cuda....
nie mogę się nadziwić...
(a Aniołowi dam znać)...

Myszka pisze...

Tylko pozazdrościć takiego znaleziska!

Aleksandra pisze...

przepiękne skarby odnalazłaś :)

Mrude-HandMania pisze...

Jaaaaa zazdroszczę znaleziska!!

KOLOROWY ptak pisze...

WOW!!! Ale skarby!!! Do pozazdroszczenia :)

Różany Anioł pisze...

Wspaniałe znalezisko!
Zazdroszczę strychu i skarbu jaki tam się znajdował. Uwielbiam stare fotografie, mam na ich punkcie obsesję:)
Pozdrowienia od anioła :)