środa, sierpnia 18

Dziecku jeszcze kilka

Powstało jeszcze ostatnio parę drobiazgów zrobionych Dziecku.

Domek
Podczas reżimu łóżkowego, co to na szczęście już za nami, powstał filcowy domek z wyszywanym kwieciem.
Domek do nauki – drzwi, komin, ściana, dachówka itp.





Wózkowe siedzisko.
Do kompletu, do nosidełka. A przy okazji wymieniony naderwany stary materiał do wózka.





Mała okrągła torebeczka.
Z motywu kwiatowego, co to wystąpił na materiale ostatnio przeze mnie uszytej wielkiej torby :).




I tyle.
Miłej końcówki tygodnia!!! :)
A.

17 komentarzy:

Zuza pisze...

domek jest genialny :)

anita22 pisze...

i tyle...no rozbrajasz mnie :P ten domek to majstersztyk-te wyszywanki! wow
słodka torebunia :P
my mamunie szyjące mamy zboczenie,nic się nie wyrzuca-zawsze da się naprawić :P

Karmeleiro pisze...

pomysły masz nieprzeciętne! uwielbiam tu zaglądać!

Kulka pisze...

Ależ narzuciłaś tempo!
Agata, czy ty czasem śpisz? :-)

Silanna pisze...

oj, cieszy oko ten domek, baardzo

kasica53 pisze...

Rany, domek jest piękny! A te wyszywanki - cudo! Sporo czasu musiało Ci to zająć :)

cynka pisze...

no cuda!!!!
ale ten hafcik kwitnący!!!!

jednoiglec pisze...

wszystko ładne, ale domek po prostu powala na kolana! i te hafty...

efinka pisze...

uwielbiam do Ciebie wpadac i nacieszyć oko cudownosciami, zazdroszcze pomysłowości, eh...
Pozdrawiam :)

Josh Healy pisze...

Hi, hope it's OK to contact you here. We would love to include your blog on our giveaway search engine: Giveaway Scout (http://www.giveawayscout.com). Have a look and if interested, use our online form to add your blog (http://www.giveawayscout.com/addblog/ ). thanks, Josh

Koroneczka pisze...

Oj, prześliczny ten domek! Wszystko inne zresztą też! :D

ann007 pisze...

codziennie coś nowego - szalejesz kobieto. I pomysłów ile... podziwiam, podziwiam...

cub@_libre pisze...

Wow, cieszę się, że moje wyszywanki przypadły Wam do gustu!
No i odpowiadam już, że śpię, spokojnie, to tempo wzięło się z tego, że miałam przestój w pracach wcześniej, gdy musiałam leżeć, ale jak się tylko zdrowotnie poczułam lepiej to większość prac trzeba było tylko pokończyć, a nie robić od zera i stąd to przyspieszenie :).
No i też mam dostęp do internetu na raty i rzadko, więc jak się dorwę, to jestem :).
Od września wracam już do Warszawy na dobre, więc będę miała ten zaszczyt bywania w sieci na stałe :). Póki co ciągle lichutko, ale trzeba sobie jakoś radzić!

A.

anya.es pisze...

Uwielbiam szycie w Twoim wykonaniu! :)
Domek, domek, domek!!! :) :) :)

cassia.wu pisze...

Jej, chciałabym mieć tyle energii co Ty. Niesamowicie pracowita z Ciebie bestia. Cudne masz pomysły i piękne wszystko!!!!! Buziaczki

theyooka pisze...

Wszystkie prace fantastyczne, pomysłowe, cudne ! podziwiam i zostaję :))

1717 pisze...

Jaki "umajony" słodziutko domek!
pozdrawiam :o)
Magda