czwartek, maja 14

Koliście na ramię

Mam dużo małych torebek, mam sporo większych, ale nie mam pośrednich ;). Dlatego powstała ta, w bardzo lubianej kombinacji kolorów. Tym razem, w ramach kolejnej lekcji szycia, podpatrzonej na blogu bag_lady, ma wszytą kieszonkę na suwak ;). Pasek regulowany. Zwykle noszę je na ramieniu, ale lubię czasami nosić je "przez ramię". Nie mam jeszcze stopki do wszywania aplikacji/kształtów, więc filcowe koła wszyte ręcznie.





Digi credits:
Paper: Life`s like box of choclates by Stacie Scrapin; PS Brushes: Sign brushes by Fanza

***

Robiąc sobie ostatnio różne kreacyjki, zauważyłam, że unikam kantów ;). Większość ma zaokrąglone rogi, koła czy nieregularne, opływowe przeszycia.
Jak tak przelecę myślami, to ta obsesja tyczy się jeszcze wielu przedmiotów i obiektów. Na szczęście jest do zniesienia i da się z nią żyć. Trochę tylko męczy ;). Nie cierpię np. kanciastych samochodów, bo są jakieś takie toporne i już sam ich widok męczy, ale nie to, że nie wsiądę :).

1 komentarz:

pasiakowa pisze...

Kurczaki.. i kolejna rzecz, która mi się szalenie podoba :)
Podziwiam Cię za zdolność wyczarowywania tak fantastycznych rzeczy z materiału :)