środa, kwietnia 21

Ku zabawie. W podróży i na trawie ;))

Wróciłam. Podróż zaliczam do udanych, a o samej podróży może coś będzie wkrótce.

Po powrocie naszą radość przytłumiła wieść wszystkim znana :((.

Teraz niepokoją islandzkie wulkany :(. Za 3 tygodnie mamy lot do Polski i jeśli jeden wulkan uspokoi się, a kolejny nie obudzi, to będziemy się cieszyć wyczekanym pobytem, jeśli....
Nie! Nawet nie myślę!

Przy okazji znowu zaniedbałam pasjonujące mnie robótki, a co za tym idzie bloga... Nie ukrywam jednak, że coraz częściej szybko się męczę, dużo odpoczywam i wszystko robione jest w kilku podejściach. Mam jednak nadzieję, że powoli się wykaraskam z rozpoczętymi rzeczami :).

Dziś projekt nietypowy :). Zawsze uwielbiałam gry planszowe. Mam wrażenie, że jakoś ostatnimi czasy nie są one produktem pożądanym przez konsumentów. Ja do takowych nie należę ;). Często szukam nowych, ale jestem też wierna starym, oklepanym pozycjom. A Monopol mimo upływu 20 lat, ciągle mnie bawi tak samo albo i jeszcze bardziej ;).
Jednej rzeczy w tych planszówkach nie lubię - tych pudeł pożerających miejsce, często braku organizacji wewnątrz pudła i ginięcia elementów.

Zatem postanowiłam przygotować moją wariację monopolowego pudła, nadającego się i na podróż i do gry gdziekolwiek, z naciskiem na plener i trawę, bo tu Monopol smakuje wyśmienicie :)).

Rozkładane "pudło" składa się z:
- kieszonka na planszę i instrukcję (to co widać na zdjęciu głównym do góry nogami, a swej foty nie ma ;)),
- otwartych foliowych kieszonek, na karty nieruchomości, banknoty i karty "Szansa" i "?",
- foliowych kieszonek z klapkami na rzep, na domki i hotele oraz na kostki i pionki.
- kieszonka na portfel z przegródkami na banknoty dla bankiera.
- portfel bankiera ;)
- 4 indywidualne portfele dla graczy, z 4 przegródkami każda.

Wnętrze pudła. Przegródki z przeźroczystego winylu.


Portfel bankiera :).
Z uwzględnieniem opcji: wiatr ;).

Portfel po zrolowaniu i zapięciu na rzep.
Zewnętrzna strona wszystkich portfeli to ceratka w owoce. Tak bardzo mi się skojarzyła z letnim plenerowym graniem, a i zabezpieczy przed mokrym gdyby co ;)

Indywidualne portfele graczy. Na banknoty, karty posiadłości, karty innych nieruchomości i np. na kartę "wyjścia z więzienia" :). Też zabezpieczone przed wiatrem, zresztą przetestowane podczas zdjęć ;).
Przed wiatrem i opcją "Obiad" czy "Skończymy jutro" ;). Każdy zostawia w swojej przegródce dobytek i doklejamy do portfela karteczkę ze stanem domków na planszy.


W plenerze, choć bez akcesoriów stricte plenerowych. Na szybko ;).
Osoba będąca bankierem ma do dyspozycji złożone "pudło" na pozostałe akcesoria i portfel na banknoty plus swój indywidualny portfel ;).


Stanowisko przykładowego gracza widziane okiem bankiera np. ;).

A teraz już samo pudło. Taka teczka trochę wyszła :). Jest dość sztywna, bo wewnątrz umieściłam plastikowe kanwy dla haftujących ;). Są i w klapie i grzbietach i bokach. Te same, których użyłam do wzmocnienia ścian domku dla lalek. Dodatkowo na końcu obszyłam całość, przeszywając te plastikowe kratki, dzięki czemu budowla się jeszcze wzmocniła :).


Boki celowo wiązane, bo chciałam w czasie gry korzystać ze złożonej wersji.
Z obu stron są po 3 wiązania.

Wiązania ze sznurka woskowanego, który zabezpiecza, ale i dość szybko się rozwiązuje.

Portfele graczy mogą być wsunięte w środek niezwinięte albo można je złożyć.
Do środka może też powędrować książka czy gazeta ;).

Na koniec powiem, że uporządkowałam sobie grę, ale i namocowałam się nieźle...
Z tymi foliowymi okienkami szczególnie, mimo, że oszukałam maszynę i nie mając teflonowej stopki do winylu, podkleiłam zwykłą stopkę taśmą maskującą i fakt sprawniej szło, ale i tak bardzo opornie. Z przeszywaniem całości po plastikowych kratkach również nie było łatwo. Igła wchodziła w te małe kratki jak chciała i jak mogła ;). Kilka razy był ostry bunt, ale się nie złamała na szczęście :).


"Pudło" zaprojektowane pod kątem Monopolu, ale myślę, że z powodzeniem można użyć do innej podobnie zbudowanej gry.
Jeszcze na liście "do zrobienia" znajdą się na pewno kiedyś i inne gry, bo lubię porządek i dobrą organizację :)).

A tymczasem ściskam Was mocno i obiecuję bardziej regularnie zapoznawać się z zawartością Waszych blogów!

Miłego dnia :)


24 komentarze:

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

O, jak miło, że wróciłaś! Bardzo mi brakowało Twoich inspirujacych pomysłów! Ale widzę, że wróciłaś od razu z pomysłem z grubej rury;) Świetny sposób na zrobienie z Monopoly wersji podróżnej;)
I ja też uwielbiam gry planszowe, choć z braku czasu ostatnio gramy w nie zdecydowanie rzadziej, ale każde święta obowiązkowo kojarzą się z sesją nad planszą;)

Zula pisze...

Super pomysł i mistrzowskie wykonanie!
Pozdrawiam

makneta pisze...

Zadziwiasz mnie tymi swoimi pomysłami. Osobiście nie jestem pasjonatką gier planszowych, ale to nie zmienia faktu, że podziwiam twój zmysł do organizacji i porządku ;-)
I miło, że już wróciłaś z podróży.

cynka pisze...

gratuluję wytrwałości!!!!! FANTASTYCZNY EFEKT!!!!

Kulka pisze...

Bęc.
Padłam z wrażenia!
Agata, brak mi słów po prostu - na doskonałość wykonania, na pomysł, na wszystko.
Świetnie!
Fajnie że wróciłaś:-) Czekam na foty!

anya.es pisze...

Ale się napracowalaś, świetnie wyszło ! :)
Chyba Cię wywołałam , bo wczoraj się tu dobijałam ... ;)
Zdrówka Agatko, i uspokojenia Wulkanu, rzecz jasna (nam wszystkim)

Jaszmurka pisze...

o_O
Twoja pomysłowość nie zna granic o_O

siedzę z rozdziawioną gębą ♥

aga pisze...

Piękna teka. Ze stylu posta wynika, że szyje się ją w ok. 15 minut - tak lekko to wszystko opisałaś :-)
Brawo. Podoba mi się bardzo. Jest śliczna!
pozdrowienia
aga

sanka pisze...

Znów sprawiłaś, ze jestem pod ogromnym wrażeniem, pomysł i wykonanie bombastyczne !!!

Siencja pisze...

Cudowne etui!!! Już od dawna podglądam więc się przy okazji przedstawię,
Siencja jestem, z siencja.blogspot.com :)
Naparwde świetne pomysły masz, a wykonanie... rewelacja!!
Pozdrawiam,

Annasza pisze...

Witaj z powrotem! Świetny pomysł z tym pudełkiem, uwielbiam do ciebie zaglądać, bo zawsze pokażesz jakiś taki właśnie super nowy projekt, nie dość że ładny i pięknie wykonany to jeszcze do tego całkiem praktyczny :))) Pozdrawiam. Ania

anita22 pisze...

oj dałaś czadu!świetna ta teczka i dziękuję za podpowiedź co do usztywnień :). Jak ją zobaczyłam od razu pomyślałam o uszyciu kilku takich-koniecznie na papiery scrapowe by się przydała :)
fantastyczna!

Imoen pisze...

Świetny projekt! Też uwielbiam gry planszowe. W plenerze jeszcze nie próbowałam... Ale gdybym miała taką teczkę, to kto wie...

Pozdrawiam.

cassia.wu pisze...

Cudo! Świetne. Niesamowita jesteś!!! Buziaczki, wypoczywaj dużo :)))

cub@_libre pisze...

Dziewczyny! Cieszę się, że ktoś się cieszy, że wróciłam, jak również, że pudło się podoba :).
Fajnie też, że wśród Was są zwolenniczki gier planszowych. Może kiedyś jakaś partyjka, gdzieś na trawie ;).
Anya.es widziałam właśnie :). Dziękuję za troskę i pamięć :**
Aga => Gdyby nie te trudności o których pisałam, to nie było by bardzo długo, ale te 15 min. to jednak dużo za mało na tekę ;).
W ogóle to znalazłam ostatnio bardzo miły, przeoczony komentarz ze stycznia od Ciebie, w którym mówiłaś coś o kawie co tydzień :). Nie wiem czy się kwalifikuję, ale chętnie spróbuję :).
Siencja=> Ciebie witam serdecznie. Pojawię się też na pewno u Ciebie z rewizytą :).
Anita=> świetny pomysł na pudło z papierami!!

Wszystkim dziękuję za miłe słowa i za odwiedziny!!
Pozdrawiam serdecznie,
Agata

ulinkap pisze...

genialny pomysł! uwielbiam gry planszowe a w takim wykonaniu to już jest zawodowa gra:) pozdrawiam

Haftowane prezenty pisze...

Witamy z powrotem. Szczerze powiedziawszy już się stęskniłam za Tobą i Twoimi pomysłami. Ale wracasz w wielkim stylu - znowu powalasz na kolana pomysłami. Podziwiam i jak zawsze chylę czoła :)
Michalina

Joanne pisze...

Niesamowity pomysł! Super ;D

Doris pisze...

świtny pomysł i wykonanie, jestem pod wrażeniem Twojej nieograniczonej wyobraźni:)

Betsy Petsy pisze...

Torba jest genialna ! Zresztą jak wszystkie Twoje pomysły i ich wykonania. Super Agatko, ze jesteś z powrotem w świecie wirtualnym, lubię tu u Ciebie gościć :)
Pozdrowienia :)

Silanna pisze...

I mi także Ciebie brakowało, oj bardzo. Jak zawsze masz wspaniałe pomysły

Mrouh pisze...

Miałam zaniki aktywności ostatnio, może się uda, żeby były chwilowe, ale zagladałam tu cały czas i z przyjemnością oglądam kolejne objawy Twojego geniuszu!:-) Zazdroszczę tej pomysłowości, że ach, ale jeszcze bardziej podziwiam i kibicuję!

Gazynia pisze...

fantastyczny pomysł!!!! a wykonanie to już wyższa szkoła jazdy! Super!!!!

gina pisze...

niesamowita jesteś :)